Foto Piotr KnapCześć, to my, Nina, Adam Krzyś i Tomek.

Jesteśmy rodziną, która stara się ile tylko może podróżować. Zaczęliśmy podróże we dwójkę, lecz teraz pojawiły się dzieci… i okazało się, że nie jest to przeszkoda w podróżowaniu. Oczywiście, podróże z dziećmi są zupełnie inne, ale nie znaczy to, że trzeba cały urlop spędzić “pod palemką”. Najczęściej podróż planujemy tak, by część wypoczynkowa, zajmowała ostatnie kilka dni – po intensywnym zwiedzaniu.

Zapraszamy do naszych relacji i galerii. Część pojawi się w przyszłości, część została odzyskana z otchłani internetu. Jednak z czasem starać się będziemy, by wszystkie wpisy i wszystkie nasze podróże znalazły tu swoje miejsce.

Ostatnie wpisy

Waranasi

Rejs Gangesem – Waranasi

Nowa wersja starego wpisu, wydanie nowe poprawione, opatrzone zdjęciami. Łodzią po Gangesie Wróciliśmy nad brzeg gdzie czekał nasz kapitan. Weszlismy na łódz i odpłynliśmy, najpierw w pod prąd. Mijaliśmy powoli Varanassi. na brzegu pasły się bawoły, Ludzie siedzieli, odpoczywali, pracowali, modlili się. Ogólnie toczyło się życie. Stosy żałobne Po jakimś czasie, dopłyneliśmy do ghatyy, gdzie palone…

Czytaj więcej
Krzyś aktywnie pomaga planować trasę

Planowanie podróży, część II – wybór atrakcji do zwiedzenia

Z poprzedniego wpisu wiesz, w jaki sposób wybieramy ogólny kierunek podróży i znajdujemy bilety. teraz zaś, mając w garści bilety, wiedząc na ile jedziemy czy lecimy – trzeba zacząć planować trasę. Najczęściej w kraju, do którego chcemy się udać, będzie więcej miejsc do zwiedzenia, niż mamy urlopu. Można oczywiście wybierać takie terminy, by w trakcie…

Czytaj więcej
Kościół San Giorgio Maggiore, Wenecja

Wenecja 2018

Nina zrobiła mi prezent na kolejne 18 urodziny. Zabrała mnie na weekend do Wenecji. Co więcej – załatwiła opiekę babcio-dziadkową do dzieci. W związku z tym zapakowaliśmy się w samolot i polecieliśmy zwiedzić Wenecję. Polecieliśmy w piątek i wróciliśmy w wieczorem w niedzielę. Jak tylko dolecieliśmy na miejsce, wypakowaliśmy się i poszliśmy zwiedzać nocną Wenecję.…

Czytaj więcej

Planowanie podróży, część I

Wpis ten jest pierwszym wpisem o planowaniu podróży i narzędziach, jakie stosujemy przy planowaniu podroży i już w jej trakcie. We wpisie tym znajdziesz informacje o tym, w jaki sposób planujemy kierunek podróży, ważnych rzeczach odnośnie danej destynacji a także o wyszukiwaniu tanich lotów

Czytaj więcej

Przyjazd do Waranasi

23, wieczór. Właściwie noc. Ciemno jest już od trzech godzin, kierowca jedzie jak szaleniec. ociera pot z czoła po wyprzedzaniu na siedemnastego… Powoli oczom naszym ukazuje się cywilizacja. W sensie światła, domy ogrom ludzi. Rany! Jesteśmy na miejscu. Prawdę powiedziawszy mamy już dość. Tyłek boli od siedzenia, uszy i głowa od muzyki, gorąco niemiłosiernie mimo klimy. Iść do hotelu, pod prysznic, to jedyne marzenie.

Czytaj więcej
Sute śniadanie

Droga do Waranasi

Okolica robiła się coraz dziksza. Tuktuki coraz bardziej zniszczone, góry śmieci coraz wyższe. Nagle zatrzymujemy się. Nina, daj mi 3000 rupii, przypomniał sobie o swoim głosie Sonu. nastąpiła konsternacja, bo jeszcze z Delhi nie wyjechaliśmy, a ten tu już kasę wyciąga z nas. Chyba zobaczył, że coś jest nie tak, więc powiedział, żeby zrobić kartkę i zapisać to, to on podpisze. Iwona, jako pracownik biurowy natychmiast stworzyła arkusz kalkulacyjny na kartce, z miejscami na zapisywanie wydatków, podpisy daty i inne takie.

Czytaj więcej
Ulica przed hotelem

Indie, dostajemy bagaże i ruszamy do Waranasi

Nowa wersja starego wpisu, wydanie nowe poprawione, opatrzone zdjęciami. Telefon na lotnisko. Oddajcie nasze bagaże! Cały czas żyliśmy nadzieją, że nasze bagaże dojadą z rana i będziemy mogli jechać spokojnie do Varanasi. Jako alternatywa, był objazd po Delhi jeepem, po bardziej oddalonych zabytkach i innych ciekawych miejscach. Mieliśmy otrzymać z samego rana bagaże, ale postanowiliśmy o…

Czytaj więcej
Meczet Jama Masjid

Indie, New Delhi, Red Fort i Meczet Jama Masjid

Nowa wersja starego wpisu, wydanie nowe poprawione, opatrzone zdjęciami. Red Fort – Przejście przez ulicę Ze świątyni Sikhijskiej doszliśmy do szerokiej ulicy. O rany, do tej pory myśleliśmy, że widzieliśmy wszystko na temat poruszania się po drogach w Indiach. Myliliśmy się. Długą chwilę zabrało nam zapoznanie się ze specyfiką przejścia przez ulicę. Ogólnie były chyba 4…

Czytaj więcej