30.09.2010 dzień XIV – Xi’An III

Do terakotowej armii, z Xi’An jest stosunkowo blisko. Dlatego też udało nam się wstać po wschodzie słońca. Zmarnowaliśmy jeszcze dwie godziny na rezerwację hostelu w Pekinie, co jakis znaleźliśmy, to zanim się zdecydowaliśmy, to już był zarezerwowany. W końcu się...

Czy ktoś to czyta? – żale Lipka

Mamy duza ilosc regularnych wpisow, tak? Mamy swietnego autora i dobrego edytora, tak? Mamy coraz mniejsza ilosc literowek, tak? W odwodzie mamy relacje Iwony, ktora bedzie pozniej, tak? Ja mam lepsza fryzure od Luntka wg Chinczykow, tak? To my się pytamy dlaczego...

29.09.2010 dzień XIII – Xi’An II, Hua Shan

Hua Shan. Święta góra Taoizmu. Dla nas była miejscem, które chcieliśmy zobaczyć, ze względu na widoki a także na „najtrudniejszą ścieżkę trekkingową na świecie”. By dojechać do Hua Shan, musieliśmy wstać skoro świt i udać się autobusem na dworzec, skąd odchodził...

28.09.2010 dzień XII – Xi’An I

Ten dzień był przeznaczony na słodkie lenistwo. Wstaliśmy około 11, zjedliśmy śniadanie i oddaliśmy rzeczy do pralni. 8RMB za kilogram. Lipki zaś poszły dowiedzieć się, jak z pociągiem do Datongu. W naszym hostelu chcieli za pośrednictwo 40RMB – nie tak tragicznie –...

27.09.2010 dzień XI – Chengdu II

Znów obudziliśmy się, jeszcze zanim słońce pomyślało, by to zrobić. I znów Nina wstała wcześniej i załatwiła nam śniadanie. Tym razem w hostelu, ale specjalnie o 6:45 zamawiała, żeby jak uruchomią o 7:00 kuchnię od razu się zabrali za robienie papu. O 7:30 wyjazd,...