Monthly Archives: Październik 2011

//Październik

Koniec wypadu Gruzja 2011

Okulary się znalazły! Lipek jest przeszczęśliwy. Spotkaliśmy człowieka, który nocował u Davida i dostał Lipkowe okulary. HIP HIP, HURA!!! Lipek: jestem szczesliwy, ale nie „prze” ;] Widac, ze okulary nadgryzl zab czasu przez te kilka dni I kilkaset kilometrow. Zwiedzily inna czesc Gruzji i moglyby zapewne wiele opowiedziec… Za parę godzin wracamy do kraju. Ciężsi [...]

By | 2016-12-18T22:32:35+00:00 Październik 27th, 2011|Gruzja, Informacja, Wyjazd|0 Comments

Gruzińskie jadło

Przed siebie, byle dalej! | Gruzińskie jadło I Dzień pierwszy pobytu w Tbilisi i pierwszy posiłek w restauracji. Nazwa restauracji Shemoikhede Genadsvale. Poniżej zdjęcia/ceny i krótki subiektywny opis co to jest i jak smakuje. Piwo nie filtrowane co do smaku bardzo mocny akcent drożdżowy. Piwo bardzo delikatne jednak w smaku lekko słodkawe. W mojej ocenie b. smaczne. Adam: W mojej także, acz [...]

By | 2016-12-18T22:32:35+00:00 Październik 26th, 2011|Gruzja, Wyjazd|0 Comments

Dzień X, XI, XII

Przed siebie, byle dalej! | Dzień X, XI, XII Nuda, ziew ziew. Wpis będzie krótki, bo wiele się nie działo. Zebraliśmy się 22.10.2011 z kwatery, Pojechaliśmy do twierdzy Gonio. Było to fajne miejsce – na płaskim i płaskie :) Lipek: wszystkie Wrońskie lubią płaskie. Nie lubią pod górkę. Jak jest płasko to jest fajnie. Aż [...]

By | 2016-12-18T22:32:35+00:00 Październik 24th, 2011|Gruzja, Wyjazd|0 Comments

Dzień IX Batumi

Przed siebie, byle dalej! | dzień IX Batumi Adam: Nina się zebrała na odwagę i naklikała relację z Batumi. Należą Jej się oklaski. KLASK,KLASK, KLASK Lipek: /clap Nina nie ma ze mna umowy edytorskiej, wiec nie dotykam :P Nina: Jako, że dzień poprzedni był pełen wrażeń zostało zarządzone, że śpimy do oporu. Tydzień urlopu to [...]

By | 2016-12-18T22:32:35+00:00 Październik 21st, 2011|Gruzja, Wyjazd|0 Comments

Dzien VIII Wardzia – Batumi

Przed siebie, byle dalej! | Dzien VIII Wardzia – Batumi 20.10.2011 Widok z okna hotelorestauracji, na skalne miasto Wstaliśmy skoro świt o 8. Doprowadziliśmy się do względnego porządku i wyciągnęliśmy z bagażnika naszego wspaniałego auta stary chleb, a właściwie wyrób chlebopodobny, oraz stare kabanosy. Chlebek był w miarę ok, jak na 2 dni [...]

By | 2016-12-18T22:32:35+00:00 Październik 20th, 2011|Gruzja, Wyjazd|0 Comments

Dzien VII Kazbegi i Wardzia

Przed siebie, byle dalej! | Dzien VII Kazbegi i Wardzia 19.10.2011 Śniadanie było podobne do wczorajszego. Zebraliśmy się dość szybko i Aurorą pognaliśmy w stronę Tbilisi. Prowadził Lipek, więc gdy asfalt się skończył i wjechaliśmy w góry, my, biedacy na tylnym siedzeniu odczuliśmy to najbardziej. W relacjach ludzie pisali, że przez tunele nikt nie jeździ. [...]

By | 2016-12-18T22:32:35+00:00 Październik 19th, 2011|Gruzja, Wyjazd|0 Comments

Edycja do Supry – by Michał

Przed siebie, byle dalej! | Edycja do Supry – by Michał Adam: Chciałbym zaznaczyć, że wszelkie kalumnie w moją stroną są czczym wymysłem i podłymi potwarzami! Jako że Nina i Ja obiecaliśmy sobie dodać komentarz do Adama relacji spełniam naszą obietnice. Supra była imprezą całą gębą tyczyło sie to Gruzinów oraz Polaków. Skupmy sie na [...]

By | 2016-12-18T22:32:36+00:00 Październik 18th, 2011|Gruzja, Wyjazd|0 Comments

Dzień VI Kazbegi (Stepantsminda)

Przed siebie, byle dalej! | Dzień VI Kazbegi Ziew.  Spało się średnio. Łóżko było paskudne jak mało kiedy. Obudziłem się skoro świt i czekałem do prawie 10, aż Lipki swe kupry podniosą. Zjedliśmy śniadanie, które Michał określił jako najlepsze w ciągu całego pobytu w Gruzji. Po śniadaniu wyszliśmy na taras, zapoznać się z pogodą. Była [...]

By | 2016-12-18T22:32:36+00:00 Październik 18th, 2011|Gruzja, Wyjazd|0 Comments

Dzien IV Sighnaghi

Przed siebie, byle dalej! | dzien IV Sighnaghi Ranek ciężkim był. I to nawet nie ze względu na dzień poprzedni. W nocy Michał dał koncert. Chrapanie słychać było chyba w Tbilisi. Iwona zmrużyła oczy może ze 2 razu i tona chwilę. Lekko przestał koło 3 w nocy…  Ile razy się nawstawaliśmy, tłukąc go po głowie, [...]

By | 2016-12-18T22:32:36+00:00 Październik 17th, 2011|Gruzja, Wyjazd|0 Comments

Dzień V – Dawit Gareji

Przed siebie, byle dalej! | Dzień V – Dawit Gareji Wstaliśmy skoro świt koło 7.Wciągneliśmy śniadanko. Helga na uprzejme pytanie Lipka, gdzie podział się jej mąż, namamrotała się pod nosem o polakach i poszła w cholerę. Coś jej gdzieś. Zapakowaliśmy się do auta i ruszyliśmy w drogę. Prowadziła Iwona z gruzińską fantazją, ale niestety używała [...]

By | 2016-12-18T22:32:36+00:00 Październik 17th, 2011|Gruzja, Wyjazd|0 Comments