Szaman IT, zmuszony przez rodzinę do dokumentowania ich szalonych pomysłów. Z charakteru domator - z przymusu - szwędacz.

23.03.2012 Mexico DF

Przed siebie, byle dalej! | 23.03.2012 Mexico DF (Gryzio proszony o czytanie od następnego akapitu) Przylot Bum bum tralala, wylądowaliśmy. W sumie było to najtwardsze lądowanie jakie miałem, trochę nas pokręciło po płycie, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze (Nina: w ogóle nie wiem o co chodzi. Lądowaliśmy normalnie) (Adam: Jasne. Wizg, lewo, prawo, lewo,…

Meksyk – Wstęp i Przelot

Przed siebie, byle dalej! | Meksyk – Wstęp i Przelot Nie ma z nami Lipka, więc nie ma kto mi sprawdzać błędów. I poprawiać. (Nina. Na pewno tak dobrym poprawiaczem jak Lipek nie będę ale przynajmniej mogę się postarać. Zresztą należy czasem skorygować piszącego więc będę pełnić funkcję „redaktora”) (Adam: Bo z naczelnych to masz tylko…

Koniec wypadu Gruzja 2011

Okulary się znalazły! Lipek jest przeszczęśliwy. Spotkaliśmy człowieka, który nocował u Davida i dostał Lipkowe okulary. HIP HIP, HURA!!! Lipek: jestem szczesliwy, ale nie „prze” ;] Widac, ze okulary nadgryzl zab czasu przez te kilka dni I kilkaset kilometrow. Zwiedzily inna czesc Gruzji i moglyby zapewne wiele opowiedziec… Za parę godzin wracamy do kraju. Ciężsi…

Gruzińskie jadło

Przed siebie, byle dalej! | Gruzińskie jadło I Dzień pierwszy pobytu w Tbilisi i pierwszy posiłek w restauracji. Nazwa restauracji Shemoikhede Genadsvale. Poniżej zdjęcia/ceny i krótki subiektywny opis co to jest i jak smakuje. Piwo nie filtrowane co do smaku bardzo mocny akcent drożdżowy. Piwo bardzo delikatne jednak w smaku lekko słodkawe. W mojej ocenie b. smaczne. Adam: W mojej także, acz…

Dzień X, XI, XII

Przed siebie, byle dalej! | Dzień X, XI, XII Nuda, ziew ziew. Wpis będzie krótki, bo wiele się nie działo. Zebraliśmy się 22.10.2011 z kwatery, Pojechaliśmy do twierdzy Gonio. Było to fajne miejsce – na płaskim i płaskie 🙂 Lipek: wszystkie Wrońskie lubią płaskie. Nie lubią pod górkę. Jak jest płasko to jest fajnie. Aż…

Dzień IX Batumi

Przed siebie, byle dalej! | dzień IX Batumi Adam: Nina się zebrała na odwagę i naklikała relację z Batumi. Należą Jej się oklaski. KLASK,KLASK, KLASK Lipek: /clap Nina nie ma ze mna umowy edytorskiej, wiec nie dotykam 😛 Nina: Jako, że dzień poprzedni był pełen wrażeń zostało zarządzone, że śpimy do oporu. Tydzień urlopu to…

Dzien VIII Wardzia – Batumi

Przed siebie, byle dalej! | Dzien VIII Wardzia – Batumi 20.10.2011 Wstaliśmy skoro świt o 8. Doprowadziliśmy się do względnego porządku i wyciągnęliśmy z bagażnika naszego wspaniałego auta stary chleb, a właściwie wyrób chlebopodobny, oraz stare kabanosy. Chlebek był w miarę ok, jak na 2 dni jazdy w bagażniku (albo 3 nie chce mi się…

Dzien VII Kazbegi i Wardzia

Przed siebie, byle dalej! | Dzien VII Kazbegi i Wardzia 19.10.2011 Śniadanie było podobne do wczorajszego. Zebraliśmy się dość szybko i Aurorą pognaliśmy w stronę Tbilisi. Prowadził Lipek, więc gdy asfalt się skończył i wjechaliśmy w góry, my, biedacy na tylnym siedzeniu odczuliśmy to najbardziej. W relacjach ludzie pisali, że przez tunele nikt nie jeździ.…

Edycja do Supry – by Michał

Przed siebie, byle dalej! | Edycja do Supry – by Michał Adam: Chciałbym zaznaczyć, że wszelkie kalumnie w moją stroną są czczym wymysłem i podłymi potwarzami! Jako że Nina i Ja obiecaliśmy sobie dodać komentarz do Adama relacji spełniam naszą obietnice. Supra była imprezą całą gębą tyczyło sie to Gruzinów oraz Polaków. Skupmy sie na…