2012-04-06 Teotihuacán i Ciudad de Mexico

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-06 Teotihuacán i Ciudad de Mexico Wstaliśmy skoro świt (zaskoczeni? Przecież mamy Ninusia, który budzi się z kurami. Albo i wcześniej i panikuje…) (Nina: nie panikuje. Po prostu jesteśmy dobrze przygotowani i punktualni). Na śniadanie Marta zrobiła typową jajecznicę meksykańską, z papryką i innymi cusiami (Nina: i cebulą, i papryczką…

2012-04-05 Chalma, Malinalco

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-05 Chalma, Malinalco Porankiem wczesnym zostałem zerwany z łóżka. Szanowna moja żona postanowiła, że koniec spania. Skoro umówiliśmy się, że jedziemy bodaj o 8:30 to przed 7 trzeba wstać. Jak zwykle panika (Nina: nie było żadnej paniki, po prostu mieli wstać i ogarnąć się, żeby nie było, że na nas…

2012-04-04 Ciudad de Mexico

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-04 Ciudad de Mexico Dziś wracamy do stolicy. Nina dostała ataku paniki, że nie zdążymy na samolot o 15:40 (Nina: 15.10) (Adam: jakkolwiek) i zarządziła wymarsz z hotelu już o 11:30. Masakra. Wcześniej jeszcze zjedliśmy śniadanko, zaczynamy się przyzwyczajać do ostrego. Ale cebulki z papryczką, jaką nam zaserwowali, nawet Michał…

2012-04-03 Canion del Sumidero,Tuxla Gutierezz

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-03 Canion del Sumidero,Tuxla Gutierezz Jak dobrze być stonogą, stonogą, stonogą, wstawać o 7 z łóżka lewą nogą… Zebraliśmy się o poranku, zabierając wszystkie bambetle potrzebne do zwiedzania. Udaliśmy się na dworzec, z którego odchodzą colectivo do Chiapa de Corzo – miasteczka z którego zaczynają się rejsy kanionem. Przed tym…

2012-04-02 Wodospad Misol-Ha i kaskady Agua Azul

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-02 Wodospad Misol-Ha i kaskady Agua Azul Jak grzeczne niuńki wstaliśmy skoro świt, około 7, spakowaliśmy plecaczki i poszliśmy do Mr Taco na śniadanie. Michał zakupił tacos pastor, a my z Niną quesadille z grzybkami. Niebo w gębie. Dla takiego pokarmu mogę być wegetarianinem. Przynajmniej przez jakiś czas. O 9…

2012-04-01 Palenque

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-01 Palenque Do Palenque dotarliśmy po całonocnej drodze. W miarę wyspani, więc po pozostawieniu bagażu w hotelu, poszliśmy zjeść śniadanie (Nina: przepyszne, gorące quesadille m. in. z grzybami oraz mnóstwo do picia jamajki, która smakuje jak sok porzeczkowy. Przy okazji ja obejrzałam sobie jak się robi placki do quesadilli za…

2012-03-31 Cozuma

Przed siebie, byle dalej! | 2012-03-31 Cozuma Dziś dzień trochę odpoczynkowy. Mamy kupiony bilet do Palenqe, nocny, o 22:00, za prawie 450 pestek. Autobus jedzie bodaj 9 godzin, więc będziemy tam na rano. Zaoszczędzimy na noclegu, ale przede wszystkim na czasie. Wobec tego wymeldowaliśmy się z hostelu i zostawiliśmy w nim bagaże (po 10 pestek).Jako…

2012-03-30 Uxmal i Kabah

Przed siebie, byle dalej! | 2012-03-30 Uxmal i Kabah Wczoraj wieczorem byliśmy w informacji turystycznej. Na pytanie o Uxmal i Kabah powiedział, że mamy 2 drogi proste i jedną bardziej skomplikowaną. Proste, to wynajem auta, za jakieś 650, podobnie wycieczka zorganizowana. Ale możemy jechać sami, autobusami – co dziś od rana robiliśmy. Zapakowaliśmy się w…

2012-03-29 Chichen Itza / Merida

Przed siebie, byle dalej! | 2012-03-29 Chichen Itza / Merida Do Chichen Itza postanowiliśmy pojechać z dużymi plecakami. Leży ono na drodze do Meridy, która jest naszym kolejnym etapem, więc rozsądne wydało się je zwiedzić a następnie na nocleg pojechać do Meridy. Szczególnie, że w Chichen Itza można przy wejściu zostawić plecaki, za free. Zjedliśmy…