Wczoraj wróciliśmy do kraju cali i mniej więcej zdrowi. Bartek odebrał nas z lotniska a Michal przygotował sandwiche, ciasto i ciepła herbatę. Dziś my wracamy samochodem do domu. Reszta relacji mam nadzieje wkrótce! P.S. Hm… Czy u nas zawsze było tak mało ludzi? 😉

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Post comment