Foto Piotr KnapCześć, to my, Nina, Adam Krzyś i Tomek.

Jesteśmy rodziną, która stara się ile tylko może podróżować. Zaczęliśmy podróże we dwójkę, lecz teraz pojawiły się dzieci… i okazało się, że nie jest to przeszkoda w podróżowaniu. Oczywiście, podróże z dziećmi są zupełnie inne, ale nie znaczy to, że trzeba cały urlop spędzić “pod palemką”. Najczęściej podróż planujemy tak, by część wypoczynkowa, zajmowała ostatnie kilka dni – po intensywnym zwiedzaniu.

Zapraszamy do naszych relacji i galerii. Część pojawi się w przyszłości, część została odzyskana z otchłani internetu. Jednak z czasem starać się będziemy, by wszystkie wpisy i wszystkie nasze podróże znalazły tu swoje miejsce.

Ostatnie wpisy

01.05.2013 Dzień XI Ubud – Mataram

Przed siebie, byle dalej! | 01.05.2013 Dzień XI Ubud – Mataram Obudziliśmy się standardowo wakacyjnie czyli koło siódmej. Po śniadaniu zapakowaliśmy się w auto i pojechaliśmy nad rzekę, by wykonać kolejną rzecz z checklisty Iwony – rafting. Do wyboru mielismy dwie rzeki – jedna mniej ekscytująca i druga bardziej. Oczywiście, wybraliśmy tą bardziej. Ponoć jakiejś…

Czytaj więcej

30.04.2013 Dzień X Ubud

Przed siebie, byle dalej! | 30.04.2013 Dzień X Ubud Iwona w dniu wczorajszym zapomniała wydać polecenia wczesnego wstania. To zaskakujące, zważywszy na jej wrodzone ADHD (ale bardziej popołudniowe niż poranne, więc może dlatego). W związku z tym, wstaliśmy o godzinie dowolnej – uśredniając całą naszą grupę, wstaliśmy przed 10. Śniadanie – już przyzwyczailiśmy się do…

Czytaj więcej

29.04.2013 Dzień IX Pemuteran – Ubud

Przed siebie, byle dalej! | 29.04.2013 Dzień IX Pemuteran – Ubud Plan na dziś – dostać się do Ubud. Alternatywny są dwie – albo kombinujemy lokalnym transportem (BEMO) do portu, potem do Denpasar a następnie do Ubud, albo weźmiemy coś prywatnego. Zwyciężyła opcja druga, z domieszką zwiedzania. Nasz szef hotelu zabrał nas do Ubud trasą…

Czytaj więcej

28.04.2013 Dzień VIII Pemuteran

Przed siebie, byle dalej! | 28.04.2013 Dzień VIII Pemuteran Chciałbym napisać, że dziś się wyspaliśmy. Jeśli ktoś wysypia się do 6:30, to może i się wyspał. Dziś na 8:00 mamy zwiedzanie West Bali National Park. Po śniadaniu właściciel hotelu zawiózł nas na parking, gdzie spotkaliśmy naszego przewodnika. Dostaliśmy krem przeciw komarom (ładnie pachnący!) oraz wodę…

Czytaj więcej

27.04.2013 Dzień VII Droga do Pemuteran

Przed siebie, byle dalej! | 27.04.2013 Dzień VII Droga do Pemuteran W jakiś bliżej nieokreślony sposób dotarliśmy na nadbrzeże. Nie pamiętam zbyt wiele z tego okresu. Możliwe, że spałem, albo zapadłem się w sobie, w swoją traumę. I jeszcze Lipek powiedział, że nie lubi, gdy mu mówię, że go nienawidzę (standardowy tekst przy górzystym terenie,…

Czytaj więcej

27.04.2013 Dzień VII Kawah Ijen

Przed siebie, byle dalej! | 27.04.2013 Dzień VII Kawah Ijen Nie ma to jak wakacje. Kolejny dzień wstaliśmy o pogańskiej godzinie. 4:30 To idealny czas, by w wakacje zerwać się z łóżka i iść gdzieś na koniec świata. W sumie dobrze, że nie byłem do końca świadom tego, na co się porywam, bo zapewne nie…

Czytaj więcej

26.04.2013 Dzień VI Bromo

Przed siebie, byle dalej! | 26.04.2013 Dzień VI Bromo Teraz Nina poszła w ślady Lipka i mając czas napisała relację z kolejnego dnia. To bardzo fajnie, że jestem odciążany, mam nadzieję tylko, że nie były to próby ostatnie…   Nina: Budzik był nastawiony na 3.35 ale już 25 po obudziło nas walenie w drzwi. Znaczy…

Czytaj więcej

25.04.2013 Dzień V Yogyakarta – Bromo

Przed siebie, byle dalej! | 25.04.2013 Dzień V Yogyakarta – Bromo Lipek postanowił zaprezentować swój talent pisarski, więc wklejam w całości, z moimi komentarzami. Sprytny, pisał w drodze, kiedy mieliśmy czas na pisanie i teraz mi dogaduje, że on to pisze dużo, a ja mało… To niech cfaniura pisze między 24 a 3 w nocy……

Czytaj więcej

24.04.2013 Dzień IV Yogyakarta i Borobudur

Przed siebie, byle dalej! | 24.04.2013 Dzień IV Yogyakarta i Borobudur Skoro wczoraj ustaliliśmy, że oglądać będziemy wschód słońca, to trzeba było wstać o pogańskiej godzinie. Nie dość, że pisałem relacje i segregowałem zdjęcia do 1, to do 2:30 nie mogłem zasnąć. A pobudka o 3:10, prysznic i w drogę. Nie to, że jakiś czyścioch jestem,…

Czytaj więcej

23.04.2013 Dzień II Okolice Yogyakarty

Przed siebie, byle dalej! | 23.04.2013 Dzień II Okolice Yogyakarty Auto umówione mieliśmy na godzinę 8. Naszą ulubioną knajpę otwierają 7:45 – więc ze śniadankiem byśmy mieli kłopot (L: Zasadniczo o 7:30, ale dreptaliśmy tam koło 7:25 i nie wyglądało, że zaraz otworzą). Wstaliśmy 6:30 (Lipki to pewnie 7:29) i po zimnym prysznicu skoczyliśmy na…

Czytaj więcej