Wyjazd z dzieckiem do Tajlandii

Paszporty są, można jechać.

Paszporty są, można jechać.

Za niecałe 3 tygodnie wyjazd z dzieckiem do Tajlandii. Plan kończy się układać, bilety i noclegi dopinane na ostatni guzik.

Z okazji święta i zarazem dnia wolnego można było zrobić przymiarkę do pakowania się. Lista do zapakowania gotowa jest od dawna, modyfikowana pod każdy wyjazd indywidualnie. Wiadomo – jak wszystkie trzeba nosić na grzbiecie w plecaku, to człowiek zastanowi się kilka razy, czy aby jest sens zabrać kolejną podkoszulkę.

Spisanie wszystkiego ma swoje dobre strony. Porządkuje to, co jest a co trzeba dokupić, a nade wszystko – powoduje, że dzień przed wyjazdem nie biega się w panice w poszukiwaniu konkretnych rzeczy do zabrania. A przy wyjazdach z dzieckiem zawsze na ostatnią chwilę człowiek chce coś dopakować.

Pakowanie

Lista - "do zabrania" - wersja 3 tygodnie przed wyjazdem

Lista – „do zabrania” – wersja 3 tygodnie przed wyjazdem

Pakujemy to na oddzielne kupki „rzeczoosobowe” zastanawiając się, jak to rozsądnie spakować. W tym roku wygrywa opcja – do każdego plecaka spakować po połowie rzeczy każdej osoby – by w przypadku zagubienia bagażu (jak to już raz mieliśmy – w Indiach) była szansa, że jednak będziemy mieli choć kilka ubrań. kartony spoczęły w Krzysia pokoju i znosiliśmy do nich wszystko z listy

Każdy swoje rzeczy wstępnie pakuje do kartonu

Każdy swoje rzeczy wstępnie pakuje do kartonu

Przyniesione zostały też plecaki, na przymiarkę, ile zajmie to miejsca. Do mojego plecaka sprawdziłem, że ewentualnie wejdzie też plecak podręczny. Lepiej sprawdzić to w domu, niż na wyjeździe zdziwić się, że coś jest nie tak.

Pomoc dziecka przy pakowaniu

Krzysztof postanowił w tym roku nam pomóc i też chciał nosić plecak. Wyciągnął trzeci plecak, Niny i zażądał zamontowania go na plecy oraz wypakował go pluszakami i zabawkami. W tym roku nie będzie miał swojego plecaka – 3 lata to jeszcze nie wiek, by nosić ciężary – ale plecak podręczny z własnym jedzeniem i piciem oraz maskotkami raczej będzie swój miał. Na koniec został przygięty życiem i plecakiem. Dobrze od samego początku pozwalać dziecku pomagać przy pakowaniu. Dzięki temu będzie po pierwsze wiedziało, że pakować się trzeba, a po drugie – z wiekiem nauczy się trudnej sztuki wyboru. Bo może zabrać duże auto – ale musi pamiętać, że będzie musiało je nieść… albo nie będzie miejsca na ulubioną maskotkę.

Wszyscy mają plecaki, to Krzyś też chce mieć swój. Zapakowany "po nosek" zabawkami. tak kończy się pakowanie na wyjazd z dzieckiem do Tajlandii

Wszyscy mają plecaki, to Krzyś też chce mieć swój. Zapakowany „po nosek” zabawkami.

Wstępne pakowanie może być bardziej męczące, niż pakowanie na ostatnią chwilę. jest dużo czasu na wybory, zastanawianie się. My dziś polegliśmy w 3/4 pakowania. Znaczy zapakowane zostało wszystko, poza kosmetyczką i apteczką. I nie zostało zapakowane do plecaka. Jeszcze…

Edycja, godzina 20:19

Plecaki zapakowane poza kosmetykami. Jeden plecak 10,5kg drugi 5,5kg. Nie jest źle.