Samochodem do Krabi, Tajlandia 2016-11-27

/, Tajlandia 2016, Wyjazd, Z Dzieckiem w świat/Samochodem do Krabi, Tajlandia 2016-11-27

Samochodem do Krabi, Tajlandia 2016-11-27

633 km, 8h 55m drogi
Realna trasa tego dnia. 633 km, 8h 55m drogi
Droga samochodem do Krabi
Droga samochodem do Krabi

Samochodem do Krabi

Dziś ciężki dzień. Przed nami 570 km drogi autem, do Krabi. Na godzinę 16 jesteśmy umówieni na lotnisku. Google maps mówi, że będziemy jechać ponad 7h. Z doświadczenia wiem, że będziemy szybciej, więc ruszamy o godzinie 9. Wszak rano trzeba zjeść śniadanie, odwiedzić basen, spakować się i oddać klucze.

Droga samochodem do Krabi

Droga była nudna. Człowiek przywykł już do ruchu, nie przeszkadzał mi już ruch lewostronny, czułem się jakbym jeździł po Warszawie. W związku z tym, cały dzień jazdy jawił się mocno nudno. Pomysł, aby dojechać samochodem do Krabi był dobry, ale ostatni kawałek był za długi, lepiej byłoby rozbić go na 2 dni. Niestety, nie znalazłem nic po drodze, co warte byłoby „straty” jednego dnia plaży. Owszem, widokowo było całkiem całkiem – szczególnie, że google maps prowadziło nas czasem naprawdę drogami zapomnianymi przez Boga i ludzi… Dzięki temu oglądaliśmy, choć przez szybę samochodu, życie tajskich wsi i miasteczek.

Pod koniec drogi, przed oddaniem auta, trzeba było zatankować. Przy okazji w 7eleven kupiliśmy coś do jedzenia, a ja podratowałem się wściekle słodkim energetykiem. I ledwo ruszyliśmy gdy dopadł nas…

Deszcz

Nadszedł deszcz
Nadszedł deszcz

Na szczęście nie padał długo, może ze 30 minut. Gdy wjechaliśmy samochodem na lotnisko w Krabi, gdzie mieliśmy oddać auto, zaczynało znów przebijać słońce.

Zwrot auta

Oddając auto, spodziewałem się dokładnego sprawdzenia, czy wszystko jest w porządku. dziewczyna, która odbierała auto obejrzała je dookoła, spisała licznik, zerknęła w środek i powiedziała, że OK. Trwało to może ze 2 minuty. Zaskakujące. Do umówionego spotkania z naszym transportem na Ko Lantę mieliśmy jeszcze godzinę, więc spędziliśmy ją snując się po lotnisku i usiłując dostać kontakt do kierowcy. Trochę nerwów z tym było, bo nie odbierał lub nie dawało się dogadać, ale koniec końców przyjechał.

Na Ko Lantę!

Podróż na Ko Lantę zajęła nam godzinę, może 1,5godziny. Do widoków z auta byłem już przyzwyczajony, więc nie było to coś ah-oh. Przepłynęliśmy promem i już w ciemnościach dotarliśmy do naszego hotelu na Ko Lanta – Cha-ba bungalows & art gallery.

Hotel

Szybko wykonaliśmy check-in, dostaliśmy naprawdę ładny bungalow, rozpakowaliśmy się i poszliśmy na kolację do baru na plaży. Spędziliśmy wieczór przy świecach (świeczce) kilkanaście metrów od morza. Jednak warto było tyle czasu jechać…

Zobacz też

Szaman IT, zmuszony przez rodzinę do dokumentowania ich szalonych pomysłów. Z charakteru domator – z przymusu – szwędacz.

By |2018-10-13T23:15:24+00:00Październik 12th, 2018|Tajlandia, Tajlandia 2016, Wyjazd, Z Dzieckiem w świat|0 Comments

About the Author:

Szaman IT, zmuszony przez rodzinę do dokumentowania ich szalonych pomysłów. Z charakteru domator - z przymusu - szwędacz.

Leave A Comment