Sute śniadanie

Droga do Waranasi

Okolica robiła się coraz dziksza. Tuktuki coraz bardziej zniszczone, góry śmieci coraz wyższe. Nagle zatrzymujemy się. Nina, daj mi 3000 rupii, przypomniał sobie o swoim głosie Sonu. nastąpiła konsternacja, bo jeszcze z Delhi nie wyjechaliśmy, a ten tu już kasę wyciąga z nas. Chyba zobaczył, że coś jest nie tak, więc powiedział, żeby zrobić kartkę i zapisać to, to on podpisze. Iwona, jako pracownik biurowy natychmiast stworzyła arkusz kalkulacyjny na kartce, z miejscami na zapisywanie wydatków, podpisy daty i inne takie.

Gruzińskie jadło

Przed siebie, byle dalej! | Gruzińskie jadło I Dzień pierwszy pobytu w Tbilisi i pierwszy posiłek w restauracji. Nazwa restauracji Shemoikhede Genadsvale. Poniżej zdjęcia/ceny i krótki subiektywny opis co to jest i jak smakuje. Piwo nie filtrowane co do smaku bardzo mocny akcent drożdżowy. Piwo bardzo delikatne jednak w smaku lekko słodkawe. W mojej ocenie b. smaczne. Adam: W mojej także, acz…