Nasz pierwszy lot z Krzysiem był w 6 miesiącu życia Krzysztofa.

Nie wiem co nas podkusiło na dość forsowny pomysł wyjazdu. Zamiast lecieć z Warszawy, uparliśmy się bez sensu na najtańszy lot – który był z Katowic. tak więc podróż zaczęliśmy już od bezsensownego stracenia 5h na dojazd do lotniska… tak to jest jak się człowiek uprze zapłacić 70 zł za bilet zamiast 130 :)

Lot, mimo iż był tanimi liniami przebiegł bez większych problemów. Nie obyło się oczywiście bez chwili płaczu, ale po godzinie Krzysztof już spał na kolanach rodziców.

Następnie wylądowaliśmy w Kutaisi, odebraliśmy wynajęte auto i pojechaliśmy w stronę Magnetiti.

[posts-for-page cat_slug=’gruzja 2014′ hide_images=’false’  read_more=’Read More »’ show_full_posts=’true’ use_wp_excerpt=’true’ strip_html=’true’ hide_post_content=’false’ show_meta=’true’ order_by=’date’ order=’ASC’]