Glengoyne Distillery to przystanek przed powrotem do Glasgow. Wcześniej na trasie są jeszcze góry, jeziora i kamienne ruiny, a przy ogrodzeniu stoi ruda, włochata krowa. Potem zmiana scenerii na białe ściany destylarni, beczki i butelki whisky. To fragment naszego szkockiego wyjazdu z marca 2013 roku.
Przez góry w stronę Glasgow
Brązowe zbocza, szare skały i białe szczyty wracają tu w kilku odsłonach. Przy drodze widać kamienne ruiny, dalej górskie doliny i jeziora. W marcu śnieg trzyma się wyżej, podczas gdy niżej zbocza są już odsłonięte.
















Postój nad jeziorem
Kamienny pomost wchodzi prosto w wodę. Po drugiej stronie stoją góry, a przy brzegu jest miejsce, żeby na chwilę oderwać wzrok od drogi. Obok kolejny szkocki szczegół: długa ruda sierść i rogi ponad ogrodzeniem.




Glengoyne Distillery w Dumgoyne
Glengoyne leży pod wzgórzem Dumgoyne, na północ od Glasgow. Destylarnia działa od 1833 roku. Słód suszy się tu powietrzem, bez dymu torfowego, a producent podkreśla bardzo powolną destylację.



Butelki, beczki i szkło
Przed budynkiem beczki są ustawione w piramidę. W środku stoją gabloty z butelkami, szkło i drewniane zabudowy. W osobnej wnęce butelce towarzyszy kieliszek, a dalej na półkach są całe rzędy kolejnych wydań Glengoyne.







