Wąwóz Chahkooh na Keszm ma gładkie, podcięte ściany, wielkie skalne wnęki i szczeliny, w których nad głową zostaje wąski pasek nieba. Na zdjęciach z naszej wyprawy do Iranu w 2019 roku Krzyś mieści się w jednej z obłych nisz. W innych miejscach stoi pomiędzy ścianami, opierając ręce po obu stronach przejścia.
Wąwóz Chahkooh: od szerokiego wejścia do szczelin
Chahkooh leży w północno-zachodniej części Keszm . Woda z gwałtownych opadów poszerzała istniejące spękania skał. Erozja pozostawiła obłe zagłębienia, wąskie koryta i wnęki o różnych rozmiarach. Mieszkańcy wykorzystywali dno wąwozu do gromadzenia deszczówki, pogłębiając otwory w skale.






Na zewnątrz są niskie krzewy i szeroka przestrzeń pomiędzy zboczami. W głębi ściany stają bliżej siebie. Jedne powierzchnie są wygładzone, inne wyglądają jak podziurawione, z całymi rzędami niewielkich otworów. W cieniu skała ma szary odcień, wyżej, w słońcu, robi się żółtawa.






Krzyś w skalnej wnęce
Otwory mają bardzo różne rozmiary. W jednym Krzyś siedzi z podciągniętymi kolanami i szerokim uśmiechem. W innym kadrze odpoczywa na gładkim skalnym progu. Czerwona koszulka i czapka ze Spider-Manem mocno odcinają się od jasnych ścian. Skały robią za tło, siedzisko i schowek naraz.












Wąski pas nieba nad głową
W najciaśniejszych kadrach pionowe ściany zajmują prawie całe zdjęcie. Dnem biegnie proste, głębokie nacięcie. Na zbliżeniu z jego poziomu widać leżący w szczelinie kamień i cienki jasny pas daleko nad nim. Kilka kroków dalej otoczenie znów się rozszerza, a na skale pojawiają się krzewy.






Kolejne zakamarki wąwozu
Dalsze zdjęcia pokazują duże okrągławe wnęki, nadwieszone brzegi i zagłębienia przy samym dnie. Mamy z Krzysiem wspólne zdjęcie pod ścianą pełną otworów, obok niewielkiej deski ułożonej nad zagłębieniem. Potem znów są portrety i zbliżenia skał, z wyraźnymi poziomymi warstwami.












Na jednym ze zdjęć kobieta w niebieskim stroju robi sobie z Krzysiem selfie. Obok stoi mężczyzna, a po prawej o skałę oparta jest metalowa drabina. Nieco dalej wracają te same podcięte ściany, półki i zaokrąglone wnęki, tylko oglądane z innej strony.






Słońce nisko nad wyspą
Ostatnie kadry są już z otwartej przestrzeni. Słońce wisi nisko nad płaskim terenem, później widać jasne urwiska i suchą dolinę z niewielką ilością zieleni. Jest też lis, stojący przed obiektywem z otwartym pyskiem i opuszczonym, puszystym ogonem. Po drewnianych statkach w stoczni i Chahkooh w następnym wpisie zmieniamy skały na las namorzynowy Hara .




