Indie

/Indie

05.10.2008 Orcha

Ok. Mój kochany pamiętniczku, zaniedbałem Cię, wiem. Kajam się straszliwie. Dlatego też dziś będzie wpis, słitaśne foty i filmidło. A poważnie, to przepraszam za brak aktualizacji, ale mi się nie chce, a pomocników brak :) Zaczynajmy. Aktualne wpisy będą krótsze ale mimo wszystko chciałbym to skończyć. Wyjechaliśmy z Khajuraho w stronę Orchhy gdzieś koło 16 [...]

By | 2016-12-18T22:32:37+00:00 Październik 5th, 2008|Indie, Wyjazd|0 Comments

04.10.2008 Khajuraho

Otworzyłem oczy. kolejny dzień i dalej żyjemy. Co ciekawsze, jest pogańska godzina a w sumie nawet przytomni jesteśmy. W sumie nawet się wyspaliśmy, co nas lekko zdziwiło. Do rzeczy. Znaczy się wstaliśmy, umyliśmy się i zapłaciliśmy za hotel. Check out był o 10 więc spakowaliśmy się i zaciągnęliśmy bagaże do jeepa. Coś okołozołądkowego zaczęło nam [...]

By | 2016-12-18T22:32:37+00:00 Październik 4th, 2008|Indie, Wyjazd|0 Comments

03.10.2008 Droga do Khajuraho

Postanowiliśmy wyjechać o godzinie 12. Wydawałoby się, że była to optymalna godzina. Wszak do Khajuraho nie jest jakoś strasznie daleko, jakieś 250-300km. Normalnie możnaby liczyć jakieś 4, no maksymalnie 5 godzin. Jeszcze nie przyzwyczailiśmy się do tego, że w Indiach czas płynie zdecydowanie inaczej. Na 12 umówiliśmy się z Sonu, że ruszamy. Około 11 byliśmy [...]

By | 2016-12-18T22:32:37+00:00 Październik 3rd, 2008|Indie, Wyjazd|0 Comments

03.10.2008 Varanassi – dzień II

Obudziliśmy się przed świtem. Ciężko się wstawało, nie powiem. Właściwie świt, to za wiele powiedziane. Było tak szaro, ale nie ciemno, a do jasnego brakowało jeszcze dość sporo. Umyliśmy jedno oko i ze trzy zęby i Sprawdziliśmy, czy Lipki żyją. O dziwo, nawet wstali. Szybko wyszliśmy z hotelu mijając śpiącego recepcjonistę w brudnej podkoszulce na [...]

By | 2016-12-18T22:32:37+00:00 Październik 3rd, 2008|Indie, Wyjazd|0 Comments

02.10.2008 Varanassi – dzień I

Otwieram oczy. Żyje. Nie jest źle. Nina jest? Jest. Ok. Plecaki są? są. Kasa jest? jest. Można zacząć oddychać. Szybki prysznic dla otrzeźwienia i zrobienie kukiełki na paluchu Niny. Teraz trzeba śpiochów obudzić. Co dziwne, nie spali więc dość szybko się zebrali. Wczoraj jak się meldowaliśmy, pytaliśmy o restaurację i powiedziano nam, że jest tu.Ruszyliśmy [...]

By | 2016-12-18T22:32:37+00:00 Październik 2nd, 2008|Indie, Wyjazd|0 Comments

02.10.2008 Varanassi – przyjazd

  23 wieczór. Właściwie noc. Ciemno jest już od trzech godzin, kierowca jedzie jak szaleniec. ociera pot z czoła po wyprzedzaniu na siedemnastego... Powoli oczom naszym ukazuje się cywilizacja. W sensie światła, domy ogrom ludzi. Rany! Jesteśmy na miejscu. Prawdę powiedziawszy mamy już dość. Tyłek boli od siedzenia, uszy i głowa od muzyki, gorąco niemłosiernie [...]

By | 2016-12-18T22:32:37+00:00 Październik 2nd, 2008|Indie, Wyjazd|0 Comments

01.10.2008 Delhi – Varanasi

Cały czas żyliśmy nadzieją, że nasze bagaże dojadą z rana i będziemy mogli jechać spokojnie do Varanasi. Jako alternatywa, był objazd po Delhi jeepem, po bardziej oddalonych zabytkach i innych ciekawych miejscach. Mieliśmy otrzymać z samego rana bagaże, ale postanowiliśmy o 2 w nocy zadzwonić na lotnisko i sprawdzić, czy są, oraz czy dostaniemy je [...]

By | 2016-12-18T22:32:38+00:00 Październik 1st, 2008|Indie, Wyjazd|0 Comments

30.09.2008 New Delhi

Przez małe okienka w samolocie widać miliardy małych światełek. Na ekranie LCD znaleźliśmy sobie widok z kamery samolotu, widać zbliżający się pas startowy. Znaczy dolecieliśmy. Jeszcze tylko chwila dzieli nas od tego magicznego miejsca. Wszystko jest jakieś takie zamglone. 1 w nocy, więc to nie może być mgła – to musi być ten osławiony smog. [...]

By | 2016-12-18T22:32:38+00:00 Wrzesień 30th, 2008|Indie, Wyjazd|0 Comments

28-29.09.2008 Lot do Indii – z przygodami

Pieknie sie zaczyna. Z Polski udalo sie wyleciec, lecz do Amsterdamu nie mozemy wleciec. Mgla niestety uniemozliwia ladowanie. Zostalismy skierowani do Brukseli. Nigdy nie bylem w Brukseli, wiec nie jest zle ;P Wlasnie $$$$ trafil nasz plan lotu. Mielismy 2h na przesiadke. !adzieja jest to, ze skoro samoloty nie laduja, to tez nie startuja. Tankujemy [...]

By | 2016-05-28T22:57:50+00:00 Wrzesień 29th, 2008|Indie, Wyjazd|0 Comments