Do Jökulsárlón dojeżdżamy pod koniec dnia. Nad lodowcową laguną świecą jeszcze złote chmury, ale bryły przy brzegu mają już chłodny błękitny kolor. Woda przepływa między gładkimi płytami i poszarpanymi kawałkami lodu. Wcześniej, na trasie od Reynisfjary, mijamy wysokie skalne ściany, wodospady i szerokie równiny.
Droga przez południową Islandię
Przy drodze są konie pod stromym urwiskiem i niewielkie zabudowania pod wodospadem. Dalej krajobraz otwiera się na szerokie doliny. Góry są ośnieżone, a pomiędzy nimi widać popękane jęzory lodowców. Na jednym odcinku widok zasłania jasna mgiełka. Później światło na szczytach staje się różowe.













Jökulsárlón i lód z Breiðamerkurjökull
Bryły na lagunie odłamują się od Breiðamerkurjökull, części lodowca Vatnajökull . Jökulsárlón ma połączenie z Atlantykiem, a lód może odpływać w stronę oceanu. Blisko brzegu są gładkie płyty i nieregularne bryły, niektóre z ciemnymi pasami. Pomiędzy nimi woda odbija ostatnie złote światło.







Błękitne bryły po zachodzie
Gdy słońce chowa się za górami, lód przy brzegu jest coraz bardziej niebieski. Cienkie krawędzie prześwitują, grubsze fragmenty tworzą poszarpane grzbiety. Robimy zdjęcia nad wodą, potem jeszcze szerszy widok na lagunę i ciemniejące góry. W relacji z Islandii w 2024 roku są też Stokksnes i Vestrahorn oraz Diamond Beach, plaża z lodem przy oceanie .








