Karnak w Luksorze oglądamy po świątyni Hathor w Denderze. Najpierw jest przeprawa przez Nil, później aleja kamiennych sfinksów i ogromna brama. Za nią kolumny, wysokie ponad głowami, obeliski i kolejne dziedzińce. Pod koniec dnia wracamy nad rzekę, już w pomarańczowym świetle zachodu.
Przez Nil i aleją sfinksów
Przy stole jest sporo talerzy i miseczek, później wsiadamy na zadaszoną łódź. Na drugim brzegu zaczyna się zwiedzanie. Przed pierwszym pylonem Karnaku stoją rzędy sfinksów z baranimi głowami. Przy potężnych kamiennych murach ludzie wyglądają na bardzo małych.










Karnak w Luksorze: wielka sala kolumnowa
Wielka sala hypostylowa ma 134 kolumny, a dwanaście w środkowej nawie jest wyższych od pozostałych . Ich głowice naśladują papirus. Budowę wiąże się z Setim I i jego synem Ramzesem II. Z bliska widać hieroglify, zachowane pasy kolorów i kamienne belki ponad przejściami. Słońce wpada między kolumny i kładzie na posadzce długie cienie.










Obeliski, posągi i boczne dziedzińce
Dalej są obeliski, wielkie posągi i kolejne bramy. Niektórym figurom brakuje głów, inne zachowały twarz i skrzyżowane na piersi ręce. Starszy fotografuje jeden z posągów, młodszy mieści się w wąskiej szczelinie między kamiennymi blokami. Poza główną osią przejść są niższe kolumny, pozostałości murów i palmy.


















Powrót nad Nil o zachodzie
Przy nabrzeżu stoją kolorowe promy i łodzie. Dalej płyną jednostki z wysokimi żaglami, a słońce schodzi w stronę drugiego brzegu. Z pokładu zostaje jeszcze kilka ujęć pomarańczowej rzeki. Następny wpis to poranny lot balonem nad Luksorem , kolejny etap Egiptu w 2024 roku .





