Świątynia Horusa w Edfu ma przed wejściem potężny pylon z dwiema wieżami. Na jego ścianach są wielkie postacie, a po drugiej stronie zaczynają się kolumnady, sale i ciemniejsze przejścia. Przyjeżdżamy tu po Dolinie Królów. Dalej tego dnia są też bananowce i widoki nad Nilem.
Świątynia Horusa w Edfu: wielki pylon
Budowę świątyni rozpoczęto w 237 roku p.n.e., za Ptolemeusza III, a zakończono w 57 roku p.n.e. Poświęcono ją Horusowi, przedstawianemu jako sokół. Dwie wieże pylonu zamykają widok od frontu. Na wielkich płaskich ścianach są sceny z władcą i bóstwami, dużo wyższe niż przechodzący pod nimi ludzie.







Kolumnady i przejścia do sanktuarium
Za wejściem są kolumny ze zdobionymi głowicami, później kolejne sale. Chłopcy wyglądają zza kamiennych podpór, starszy wyżej, młodszy tuż nad podstawą. W mniejszych pomieszczeniach światło wpada przez niewielkie otwory pod stropem. Do sanktuarium prowadzą ustawione w jednej osi portale. W środku stoi kamienny naos, a przed nim replika świętej barki z sokolą głową na dziobie.



















Bananowce po zwiedzaniu
Później otaczają nas szerokie liście i kiście zielonych bananów. Pod jedną z roślin zwisa purpurowy kwiatostan. Młodszy sięga do dużego liścia, starszy przygląda się owocom z bardzo bliska. Przy jednej kiści mieści się do zdjęcia Nina i obaj chłopcy. Między roślinami biegnie zacieniona ścieżka, w którą wpadają niskie promienie słońca.









Nad Nilem pod koniec dnia
Na rzece odbija się drugi brzeg z palmami, a nad wodą przelatują ptaki. Następny wpis z Egiptu w 2024 roku jest już poświęcony rejsowi feluką po Nilu .


