Zamek w Rupea widać już z drogi. Mury idą kilkoma poziomami po zboczu, nad nimi stoją wieże z czerwonymi dachami. Im bliżej, tym mniej przypomina to pojedynczy budynek, a bardziej całe kamienne wzgórze. Zdjęcia z 20 lipca 2022 roku pokazują kolejny przystanek po Viscri .
Twierdza ponad drogą
Historia twierdzy opublikowana przez miasto Rupea wskazuje 1324 rok jako datę pierwszej wzmianki, a nie moment jej powstania. Rozbudowa trwała przez kolejne stulecia. Z drogi dobrze widać, jak poszczególne odcinki murów obejmują skalisty szczyt, z niższym obwodem i zabudową powyżej.



Pod górę przez kamienne bramy
Wewnątrz ścieżka pnie się między kamiennymi ścianami. Część drzew ma ciemnoczerwone liście, reszta terenu jest trawiasta i otwarta. Łuk bramy obramowuje następną wieżę. Tomek siada w niewielkim oknie, pod jego nogami jest metalowa krata. Krzyś stoi na wąskich schodach pomiędzy wysokimi murami.






Telefony, okna i drewniany strop
Chłopcy mają telefony ustawione pionowo przed twarzami, potem oglądają je przy wejściu do kolejnego pomieszczenia. Przez małe okno widać basztę z czerwonym dachem i pola poza zamkiem. W sali pod belkowanym stropem stoi długi stół, na końcu następne okno. Tomek pozuje przy nim, a aparat jest prawie na wysokości blatu.







Widoki z murów i dalsza droga
Za kamiennym obwodem rozciągają się pola, pasy drzew i łagodne wzgórza. Krzyś znów trzyma telefon, jest też wspólne zdjęcie całej trójki pod murem. Później chłopcy śpią już na tylnym siedzeniu samochodu, a przez przednią szybę widać prostą drogę i góry. Ostatnia fotografia pokazuje obu na podłodze, wciąż w ubraniach i sandałach. Tyle różnych pozycji w jednym zamkowym albumie.






Następny dzień wyprawy do Rumunii w 2022 roku prowadzi do Râșnova i jaskini Valea Cetății .
