Jesteśmy rodziną, która stara się ile tylko może podróżować. Zaczęliśmy podróże we dwójkę, lecz teraz pojawiły się dzieci… i okazało się, że nie jest to przeszkoda w podróżowaniu. Oczywiście, podróże z dzieckiem są zupełnie inne, ale nie znaczy to, że trzeba cały urlop spędzić “pod palemką”. Najczęściej podróż planujemy tak, by część wypoczynkowa, zajmowała ostatnie kilka dni – po intensywnym zwiedzaniu.

Zapraszamy do naszych relacji i galerii. Część pojawi się w przyszłości, część została odzyskana z otchłani internetu. Jednak z czasem starać się będziemy, by wszystkie wpisy i wszystkie nasze podróże znalazły tu swoje miejsce.

Oslo 2012

Czytaj więcej

Najlepsze siedzenia w samolocie!

Przed siebie, byle dalej! | Najlepsze siedzenia w samolocie! Jeśli lecimy gdzieś blisko – godzinę czy dwie, nie jest problemem wysiedzieć nawet w pewnej niewygodzie. Jeśli jednak lecieć mamy na przykład 10 czy 12 godzin, problem miejsca zaczyna być palący. Lecąc bodaj do Indii mieliśmy miejsca na końcu samolotu, przy łazienkach. Siedzenia te nie dość, że nie rozkładają się tyle, co inne, to jeszcze tłum oczekujących na swoją kolejkę do WC co i rusz nas poszturchiwał. 10 godzin bycia poszturchiwanym, w niewygodnej pozycji potrafi doprowadzić do pasji nawet najspokojniejszą osobę. Inną też sprawą jest wybór miejsc, gdy lecimy w grupie i chcielibyśmy siedzieć koło siebie. O ile sprawa rzędu jest dość prosta (chyba, że koniecznie chcemy siedzieć przy oknie przed skrzydłem, żeby mieć dobry widok) to już sprawa, czy siedzenie A jest przy oknie, czy siedzenia są w grupach 2 po lewej 2 po prawej, czy na przykład w środku
Czytaj więcej

Paryż – Dzień 3 (3 sierpień 2012)

Przed siebie, byle dalej! | Paryż – Dzień 3 (3 sierpień 2012r) Oczywiście dzień rozpoczęliśmy od śniadania – dzięki zakupionemu dzień wcześniej serowi w plasterkach nie było już takie słodkie. Jak starzy wyjadacze dojechaliśmy metrem pod wieżę Eiffla, gdzie kupiliśmy bilety na Batobus (15€1 dzień, są tez bilety 2 i 3 dniowe). Jest to tramwaj wodny, który ma 8 przystanków: Wieża Eiffla, Muzeum d’Orsay, St-Germain-des-Prés, Notre-Dame, Jardin des Plantes, Louvre, Hotel de Ville, Champs-Elysée i nielimitowaną ilość przejażdżek w ciągu okresu, na który kupiło się bilet. Batobusy odpływają co ok. 20min w sezonie i 25min poza sezonem. Spod wieży Eiffla podpłynęliśmy 1 przystanek i wysiedliśmy przy Muzeum d’Orsay. Zrobiliśmy parę zdjęć, obeszliśmy budynek dookoła i zdążyliśmy na kolejny Batobus. (Adam: jestem miłośnikiem sztuki. najlepiej, żebyśmy sobie ze sztuką oboje nie przeszkadzali. Zatem muzeum podziwialiśmy z zewnątrz, aby na siebie za mocno nie wpływać. Co prawda do sztuki nowoczesnej zawartości tego
Czytaj więcej

Paryż – Dzień 2 (2 sierpień 2012)

Przed siebie, byle dalej! | Paryż – Dzień 2 (2 sierpień 2012r) Podczas rezerwacji hotelu wykupiliśmy śniadanie za 3,95€/1 osoba(pn – pt 7.30-9.30, sob-ndz – 8.30-10.30). Śniadanie było w formie bufetu. Do picia była woda, mleko ciepłe i zimne, kawa, sok pomarańczowy (Bartosz: czasami tak słodki, że wymagał rozcieńczenia wodą) oraz herbata i czekolada (saszetki). Do jedzenia wybór był trochę mniejszy: musli, płatki czekoladowe, tosty, bagietki i dodatki do pieczywa – masło, kilka rodzajów dżem i czekolada. Wyboru wielkiego może i nie było za to spokojnie na śniadanie wystarczyło. W ciągu dnia dokupiliśmy ser w plasterkach (1,72€) i kolejnego dnia śniadanie było już mniej francuskie. Podczas drogi do metra zahaczyliśmy o sklep Carrefour i kupiliśmy wodę mineralną (0,39€) i brzoskwinie (3,5€/kg). Następnie udaliśmy się na stację metra: Wyświetl większą mapę Poruszanie się metrem jest bardzo łatwe i intuicyjne. Wszędzie są mapki z pokazanymi trasami i opisanymi przystankami. Wysiedliśmy przy Polach
Czytaj więcej

Paryż – Dzień 1 (1 sierpień 2012r) Lotnisko Modlin – Paryż

Przed siebie, byle dalej! | Paryż – Dzień 1 (1 sierpień 2012r) Lotnisko Modlin – Paryż Relacja z Paryża. Nieopatrznie zobowiązałam się, że relację z wypadu do Paryża napiszę ja. Słowo się rzekło więc obietnicy trzeba dotrzymać. Niestety gadułą jestem lepszą niż powieściopisarzem więc relacja będzie bardziej merytoryczna niż zabawna. Co prawda komentarze obiecał Adam więc jest szansa, że trochę Was rozbawi. 1 sierpnia 2012r Warszawa Modlin – Paryż Beauvais 16.50 – 19.10 5 sierpnia 2012r Paryż Beauvais – Warszawa Modlin 19.40 – 21.55 Dzień 1 (1 sierpień 2012r) Lotnisko Modlin – Paryż Na lotnisko odwiózł nas mój brat, więc o innych środkach transportu nie mogę nic napisać. Odprawiliśmy się wcześniej przez internet więc od razu skierowana nas na kontrolę – miłe zaskoczenie – nikt nie sprawdzał wielkości i zawartości bagażu.  Czasu mieliśmy aż nadto więc chcieliśmy pozwiedzać. Niestety okazało się, że poza toaletami i automatami z napojami jeszcze nic
Czytaj więcej

2012-04-10 Guanajuato

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-10 Guanajuato Wpis krótki, gdyż większość rzeczy o Guanajuato napisałem wczoraj. Dziś mieliśmy dogrywkę, pieszą wycieczkę po mieście. W sumie plusem wczorajszej wycieczki busem było to, że zobaczyliśmy te punkty miasta, które mieliśmy w planie. Tak więc dziś Ninuś postanowił być wspaniałomyślnym ciasteczkiem i wyłączyła budzik. I co dziwniejsze, sama obudziła się po 9. To strasznie nietypowe. Może było to spowodowane małą rewolucją pokarmową, która dopadła ją w nocy. A mówiłem, nie chwal dnia, przed zachodem słońca. W każdym razie spała grzecznie jakieś 4h dłużej niż zawsze. I nie budziła uczciwych ludzi. Spakowaliśmy się i zostawiliśmy plecaki na recepcji (Nina: tu nastąpiła zabawna sytuacja, gdyż nie mogąc się porozumieć po angielsku poszłam do pani z translatorem. Pani długo patrzyła w mój telefon a później zaczęła się śmiać i pokiwała głową. Dodała też coś, co niestety zrozumiałam później – otóż okazało się, że translator przetłumaczył, że
Czytaj więcej