Jesteśmy rodziną, która stara się ile tylko może podróżować. Zaczęliśmy podróże we dwójkę, lecz teraz pojawiły się dzieci… i okazało się, że nie jest to przeszkoda w podróżowaniu. Oczywiście, podróże z dzieckiem są zupełnie inne, ale nie znaczy to, że trzeba cały urlop spędzić “pod palemką”. Najczęściej podróż planujemy tak, by część wypoczynkowa, zajmowała ostatnie kilka dni – po intensywnym zwiedzaniu.

Zapraszamy do naszych relacji i galerii. Część pojawi się w przyszłości, część została odzyskana z otchłani internetu. Jednak z czasem starać się będziemy, by wszystkie wpisy i wszystkie nasze podróże znalazły tu swoje miejsce.

Najlepsze siedzenia w samolocie!

Przed siebie, byle dalej! | Najlepsze siedzenia w samolocie! Jeśli lecimy gdzieś blisko – godzinę czy dwie, nie jest problemem wysiedzieć nawet w pewnej niewygodzie. Jeśli jednak lecieć mamy na przykład 10 czy 12 godzin, problem miejsca zaczyna być palący. Lecąc bodaj do Indii mieliśmy miejsca na końcu samolotu, przy
Czytaj więcej...

Paryż – Dzień 3 (3 sierpień 2012)

Przed siebie, byle dalej! | Paryż – Dzień 3 (3 sierpień 2012r) Oczywiście dzień rozpoczęliśmy od śniadania – dzięki zakupionemu dzień wcześniej serowi w plasterkach nie było już takie słodkie. Jak starzy wyjadacze dojechaliśmy metrem pod wieżę Eiffla, gdzie kupiliśmy bilety na Batobus (15€1 dzień, są tez bilety 2 i
Czytaj więcej...

Paryż – Dzień 2 (2 sierpień 2012)

Przed siebie, byle dalej! | Paryż – Dzień 2 (2 sierpień 2012r) Podczas rezerwacji hotelu wykupiliśmy śniadanie za 3,95€/1 osoba(pn – pt 7.30-9.30, sob-ndz – 8.30-10.30). Śniadanie było w formie bufetu. Do picia była woda, mleko ciepłe i zimne, kawa, sok pomarańczowy (Bartosz: czasami tak słodki, że wymagał rozcieńczenia wodą)
Czytaj więcej...

Paryż – Dzień 1 (1 sierpień 2012r) Lotnisko Modlin – Paryż

Przed siebie, byle dalej! | Paryż – Dzień 1 (1 sierpień 2012r) Lotnisko Modlin – Paryż Relacja z Paryża. Nieopatrznie zobowiązałam się, że relację z wypadu do Paryża napiszę ja. Słowo się rzekło więc obietnicy trzeba dotrzymać. Niestety gadułą jestem lepszą niż powieściopisarzem więc relacja będzie bardziej merytoryczna niż zabawna.
Czytaj więcej...

2012-04-10 Guanajuato

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-10 Guanajuato Wpis krótki, gdyż większość rzeczy o Guanajuato napisałem wczoraj. Dziś mieliśmy dogrywkę, pieszą wycieczkę po mieście. W sumie plusem wczorajszej wycieczki busem było to, że zobaczyliśmy te punkty miasta, które mieliśmy w planie. Tak więc dziś Ninuś postanowił być wspaniałomyślnym ciasteczkiem i wyłączyła
Czytaj więcej...

2012-04-09 Guanajuato

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-09 Guanajuato Bez większych problemów wciągnęliśmy śniadanie i taksówką udaliśmy się na dworzec autobusowy. Zakupiliśmy bilet na autobus 2 klasy – 80 peso (Ninie szkoda było 30 peso na 1 klasę) (Nina: bilet na pierwszą klasę kosztował 98, zaoszczędziliśmy 3 x 18 = 56 czyli
Czytaj więcej...