Turcja · 2023

Targ po drodze do Ihlary [TURCJA2023]

Adam Czas czytania: 3 min 9 zdjęć

DojazdPigeon valley → Targ po drodze do Ihlary ? ~59 km

Ośnieżony masyw górski widziany z drogi do doliny Ihlara
Gülağaç, Aksaray, Turcja
Mapa: Gülağaç, Aksaray, Turcja

Turcja

Kraj

2023

Rok wyprawy

9

Zdjęć

3 min

Czas czytania

Targ w Gülağaç trafia nam się po drodze do doliny Ihlara. Mieliśmy przejechać przez miasteczko, a skończyło się na spacerze między straganami i długiej rozmowie o tym, dlaczego nie kupimy kurczaka. To kolejny dzień podróży po Turcji w 2023 roku, po spacerze przez Pigeon Valley.

Z Kapadocji w stronę doliny Ihlara

Zaplanowaliśmy sobie wakacje w Kapadocji, ale pogoda była do kitu. Przez cały tydzień miało lać jak z wiadra. Piękne mi wakacje. Nie daliśmy się jednak zrazić i postanowiliśmy zwiedzić okolicę. Wsiedliśmy w samochód i ruszyliśmy w kierunku doliny Ihlary. Po drodze zauważyliśmy, że każda stacja benzynowa ma inną nazwę. Zrobiliśmy sobie zabawę, kto pierwszy znajdzie dwie takie same. Nie było to łatwe, bo stacji było mnóstwo, a nazwy były bardzo dziwne. Na przykład: Petrol, Petrola, Petrolina, Petrolis, Petrolum… Kto to wymyślał? Może jakiś fan Harry’ego Pottera?

– Może to jakieś zaklęcia? – zapytał Krzyś.

– Nie sądzę – odpowiedziałem. – Chyba że to zaklęcia na podwyższenie cen paliwa.

– A może to nazwy smoków? – zaproponowała Nina.

– Nie, to raczej nazwy trolli – powiedziałem. – Albo goblinów.

– A może to po prostu nazwy stacji benzynowych? – zasugerowała Nina.

– Nuuuuuuudaaaaaaaa!

Zjechaliśmy z głównej drogi i podziwialiśmy piękne widoki na ośnieżone góry. Było cicho i spokojnie. Aż do momentu, gdy zatrzymała nas policja. Chyba jechaliśmy ciut za szybko, ale nie dostaliśmy mandatu. Policjanci tylko spojrzeli na nasze paszporty, na nasze dzieci siedzące z tyłu i machnęli ręką, żebyśmy jechali dalej. Może nie chcieli się z nami kłócić, albo nie umieli po angielsku, albo po prostu uznali, że w czasie, w którym się z nami dogadają i dostaną łapówkę, złapią trzech innych.

Targ w Gülağaç zamiast przejazdu przez miasto

Dotarliśmy do miasteczka Gülağaç i tu nas czekała niespodzianka. Na głównej ulicy stał autobus poprzecznie do jezdni i blokował przejazd. Nie było nikogo w środku ani w pobliżu. Wyglądało to jak scena z filmu o zombie. Zastanawiałem się czy mamy w aucie jakiś toporek do samoobrony. Postanowiliśmy objechać przeszkodę boczną uliczką, ale tam też nie było przejścia. Gdy się przyjrzeliśmy, zobaczyliśmy, że cała ulica jest pełna straganów z warzywami, owocami, ubraniami i innymi rzeczami. To był targ! Prawdziwy! Nie wiemy, czy to był jakiś specjalny dzień targowy , czy tak jest częściej, ale postanowiliśmy skorzystać z okazji i poszukać czegoś ciekawego.

Targ był długi i kolorowy. W końcu ciągnął się całą główną ulicą miasteczka. Było tam wszystko, co sobie można wyobrazić. Nawet żywe kurczaki w pudełkach. Krzyś bardzo chciał kupić jednego i zabrać do Polski. Nie mogliśmy mu wytłumaczyć, że to niemożliwe. Był bardzo smutny i marudny.

– Tato, proszę, kup mi kurczaka – błagał Krzyś.

– Nie mogę synku – odpowiedziałem. – Nie możemy go zabrać do Polski.

– A dlaczego nie? – pytał Krzyś.

– Bo nie przejdzie przez kontrolę na lotnisku – wyjaśniłem.

– A dlaczego nie? – dalej pytał Krzyś.

– Bo to jest żywy kurczak – powiedziałem.

– A dlaczego żywy? – nie dawał za wygraną Krzyś.

– Bo tak jest lepiej – powiedziałem.

– A dlaczego lepiej? – kontynuował Krzyś.

– Bo można go zjeść – powiedziałem.

– A dlaczego zjeść? – pytał Krzyś.

– Bo jest smaczny – powiedziałem.

– A dlaczego smaczny? – pytał Krzyś.

– Bo jest z kurczaka – powiedziałem.

Tak w uproszczeniu wyglądała nasza dyskusja. Może średnio wychowawcza, ale przynajmniej nie będzie nas budziła jakaś kura skoro świt.

Dalsza droga do doliny Ihlara

Zwiedziliśmy cały targ i wróciliśmy do samochodu. Krzyś nadal rozpaczał za kurczakiem. Pojechaliśmy dalej w stronę doliny Ihlary, mając nadzieję, że tam coś go rozbawi. Wróciliśmy do słuchania audiobooka…

Sam spacer po wąwozie, powrót po samochód w deszczu i późniejszy obiad opisuję w relacji z doliny Ihlara. Gülağaç leży w prowincji Aksaray. Na dojazd przyda się mapa Gülağaç, tej samej miejscowości, którą zaznaczyłem wyżej. Nie ustaliliśmy dnia targowego, więc ten link wskazuje miasteczko, nie potwierdza godzin ani dni działania straganów.

Podobało się? Podziel się wpisem