Reynisfjara ma czarny piasek, ciemne otoczaki i skalne iglice wystające z oceanu. Nad brzegiem wyrasta wysoka ściana z bazaltowymi słupami, a pod nią otwiera się Hálsanefshellir. Przyjeżdżamy tu po Skógafoss. To zdjęcia z marca 2024 roku, kiedy nad plażą jest błękitne niebo, a na zboczu leżą jeszcze płaty śniegu.
Reynisfjara i skalne iglice Reynisdrangar
Przybój zostawia białe pasy na czarnym brzegu. Dalej sterczą ciemne Reynisdrangar, a w drugą stronę widać Dyrhólaey z otworem w skale. Czarny piasek powstaje z rozdrobnionych skał wulkanicznych . Wyżej leżą większe, wygładzone przez wodę otoczaki.








Bazaltowe słupy i Hálsanefshellir
Bazaltowe kolumny mają różną wysokość i układają się w zwartą ścianę. U podstawy jest ciemna wnęka jaskini. Chłopcy stoją przy słupach, starszy później przy niewielkim kopczyku z otoczaków. Dzisiejszy dostęp może wyglądać inaczej niż podczas tej wizyty: SafeTravel publikuje aktualne ograniczenia i ostrzeżenia dla Reynisfjary . Fale mogą nagle sięgnąć znacznie dalej w głąb plaży; trzeba respektować zamknięcia i trzymać się z dala od wody.






Vík i naleśnik po drodze
Dalej pojawia się widok na Vík, z białym kościołem na tle zabudowy i oceanu. Nina staje przed niewielką budką z naleśnikiem w papierowym rożku. Potem jest już papierowy rożek w dłoni i widok na śnieg przez samochodową szybę. Następny wpis z Islandii w 2024 roku prowadzi do laguny Jökulsárlón .




