Powrót z Gruzji poprzedziła dobra wiadomość: znalazły się okulary Lipka. Wróciły z człowiekiem, który nocował u Davida w Sighnaghi, po kilku dniach i kilkuset kilometrach własnej podróży. Za parę godzin mieliśmy lecieć do Polski. Tak kończyliśmy naszą wyprawę w 2011 roku.
Odnalezione okulary Lipka
Okulary się znalazły! Lipek jest przeszczęśliwy. Spotkaliśmy człowieka, który nocował u Davida i dostał Lipkowe okulary. HIP HIP, HURA!!!
Lipek: jestem szczęśliwy, ale nie „prze” ;] Widać, ze okulary nadgryzł ząb czasu przez te kilka dni I kilkaset kilometrów. Zwiedziły inna cześć Gruzji i mogłyby zapewne wiele opowiedzieć…
Powrót z Gruzji: ostatnie dopiski
Za parę godzin wracamy do kraju. Ciężsi o sporo kilogramów tłuszczu, którym obrośliśmy od lokalnego jedzenia, bogatsi o wspomnienia i widoki. W ciągu najbliższych dni zostanie (mam nadzieję) dokończona relacja, dorzucone zdjęcia a potem zostanie cała relacja przeredagowana i podzielona na poszczególne miejscowości, by łatwiej można było jakieś informacje uzyskać, dodane zostaną (mam nadzieję) adresy itp. I czas myśleć, co będziemy robić w kolejnym roku…
Lipek: 6:15 wylądowaliśmy na Okęciu. Zimno. Jeszcze tylko 300 km do domu samochodem po nieprzespanej nocy… Sweet!