Pałac Peleș w Sinaia najpierw widać ponad trawnikiem, z wieżami na tle lasu. Później wchodzimy do środka: drewniane ściany, witraże, zbroje, jadalnie i sufit, który sam wystarczyłby za osobną wystawę. Zdjęcia z 22 lipca 2022 roku pokazują też Tomka i Krzysia między kolejnymi salami. To następny dzień po Trasie Transfogaraskiej .
Pałac Peleș ponad ogrodem
Od strony ogrodu budynek ma jasne ściany poprzecinane ciemnymi belkami i kilka bardzo różnych wież. Przed nim jest trawnik, żywopłot i kamienna alejka. Chłopcy pozują przy ogrodzeniu, a dalej Tomek stoi przy dużej armacie obok bramy. Z bliższej perspektywy widać balkony, krużganki i strome dachy.





Muzeum Narodowe Peleș opisuje pałac jako rezydencję wzniesioną z inicjatywy króla Karola I . Budowę rozpoczęto w 1873 roku, inauguracja odbyła się w 1883, ale później obiekt jeszcze rozbudowywano. To wyjaśnia różnorodność pomieszczeń: za tą samą fasadą kryje się znacznie więcej niż jedna seria podobnie urządzonych pokoi.
Sypialnie, małe salony i białe meble
W jednej sypialni stoi ciemne drewniane łóżko z zieloną narzutą, nad nim portret i dwa żyrandole. Kolejne pokoje mają jaśniejsze wyposażenie, białe krzesła i niewielkie stoliki. Jest też łóżeczko, lustro i biurko przy oknie. Ponad meblami ciągną się zdobione sufity. Nawet w mniejszych pokojach trudno znaleźć całkiem gładki fragment nad głową.






Rzeźbione łuki, zastawa i wewnętrzny dziedziniec
Dalej zmieniają się kolory i kształty. Przez misternie zdobiony łuk widać salę z czerwonym dywanem, niskimi siedziskami i kolorowymi oknami. W jadalni długi stół jest nakryty białym obrusem, a obok stoi osobny stolik z filiżankami. Na dziedzińcu są malowidła i ciemne drewniane galerie; wewnątrz nad jedną z sal rozciąga się przeszklony strop.







Zbroje, witraże i wielkie drewniane sale
Wśród zbroi i broni na ścianach stoją Tomek i Krzyś. Za nimi koń w zbroi, obok kolejne opancerzone sylwetki. Chłopcy mają w dłoniach telefony, więc na zdjęciach spotykają się dwa dość różne zestawy wyposażenia. Dalej są witraże przy wielkim blacie, ozdobna waza i fotele obite czerwonym materiałem.








Następna jadalnia ma ciemne drewniane ściany i znów bardzo długi nakryty stół. W wysokiej sali krzesła stoją równo w rzędach, skierowane ku niewielkiej scenie. Jest też nasze wspólne zdjęcie w lustrze: chłopcy przede mną, aparat w dłoni. Na końcu spojrzenie z góry do reprezentacyjnego holu pod jasnym stropem.





Na tarasach przed pałacem Peleș
Na zewnątrz znów ostre słońce, błękitne niebo i zieleń. Pałac oglądamy z bliska, spod kamiennych schodów i balustrad. Chłopcy stają jeszcze do zdjęcia na tarasie, za nimi wieże i zegar. Dalej podczas wyprawy do Rumunii w 2022 roku są już monastyr i jaskinia Ialomiței .



