Praga nocą odbija się w Wełtawie. Nad wodą świecą mosty i fasady, a dalej widać podświetlony zamek. Na ulicach jest mokry bruk i żółte liście. Za dnia oglądamy miasto od strony rzeki, zatrzymujemy się przy nutriach, a potem mamy przed sobą panoramę czerwonych dachów z Petřína.
Praga nocą: Most Karola i Mała Strana
Na moście widać pojedyncze sylwetki i długie cienie na bruku. Dalej jasne wieże odcinają się od czarnego nieba. Z brzegu rzeki fotografujemy oświetlony zamek, a w bocznych ulicach fasady, latarnie i tory tramwajowe. W jednym z kadrów nad drzewami przebija księżyc.








Jesień nad Wełtawą i nutrie przy brzegu
Za dnia pod drzewami leży gruba warstwa żółtych liści. Nad samą wodą są nutrie: mokre futro, długie wąsy i cienki ogon. Chłopcy podchodzą bardzo blisko, jedna z nutrii staje na tylnych łapach. To zdjęcia z 2023 roku. Dziś taki kontakt najlepiej zastąpić obserwacją z dystansu. Praska dzielnica apeluje, żeby nie dokarmiać nutrii , które są gatunkiem inwazyjnym i uszkadzają brzegi.









Petřín i widok ponad dachami
Ze wzgórza otwiera się panorama miasta: rude dachy, pasy drzew i wieże katedry świętego Wita na Hradczanach. Fotografujemy też stalową konstrukcję wieży Petřín z dołu. Wieżę zbudowano w 1891 roku, inspirując się paryską wieżą Eiffla . W tej samej praskiej wyprawie jest jeszcze muzeum iluzji , gdzie perspektywa zmienia się znacznie szybciej niż przy spacerze pod górę.





