Grand Bazaar w Teheranie to kryte przejścia, sklepiki i stoiska z jedzeniem w starej części miasta. Pod ceglanymi sklepieniami wiszą tablice, chorągiewki i przewody, a towary zajmują prawie całą szerokość ścian. To jeden z naszych teherańskich przystanków podczas rodzinnej podróży po Iranie w 2019 roku, po przylocie z dziećmi .
Grand Bazaar w Teheranie: między sklepami
Bazar tworzy sieć uliczek i zadaszonych korytarzy. Jego początki wiążą się z epoką Safawidów, a szczególne znaczenie i rozwój z okresem rządów Kadżarów. Handluje się tu m.in. ubraniami, biżuterią, przyprawami i orzechami. Opis kompleksu na Visit Iran pokazuje, jak wiele funkcji łączy ten fragment miasta.






W przejściach stoją gabloty i wózki, przy wejściach piętrzą się kartony. Wysoko nad głowami widać łuki sklepień, niżej plątaninę kabli, lamp i szyldów. Przejście otwiera się co chwilę na kolejne odnogi. Na zewnątrz wraca szerokie niebo i ruch uliczny.




Jedzenie na bazarze: kanapki i soki
Za szybą małego lokalu stoją stosy pieczywa, mięso i warzywa. Gotowe kanapki trafiają na plastikowe tacki, zawinięte częściowo w papier. Obok są witryny z mięsem i tace ze składnikami do kanapek. Przy stoisku z sokami kolorowe napoje stoją w rzędach kubeczków, tuż przy blenderach i wyciskarce.





Na stole są też frytki i biały napój z ziołami w butelce z zieloną etykietą. Tomek siedzi obok w wózku, a Krzyś zagląda do stoiska z sokami. Bazar jest ciasny i pełen drobnych punktów, w których można kupić coś do jedzenia bez siadania do dużego posiłku.




Teheran po zmroku
Na koniec dwie puszki napoju słodowego Bavaria z wielkim napisem 0,0%. W tle podświetlone zbiorniki i instalacje na dachu. Ten kadr pochodzi już z wieczoru, po zdjęciach z ulic i bazaru.

W tej części Teheranu leży także pałac Golestan , któremu poświęciliśmy osobny wpis. Na bazarze dominują handel i codzienny ruch, w pałacu pojawiają się ogrody, dziedzińce i sale Kadżarów.









Dodaj komentarz