Rejs deltą Dunaju zaczynamy przy pomarańczowej łodzi w Tulczy. Wieczorem oglądaliśmy rzekę ze wzgórza pod Pomnikiem Niepodległości , rano 24 lipca 2022 roku stoimy już na pomoście. Chłopcy mają kamizelki, Krzyś trzyma pluszowego szczura. Dalej będą wąskie kanały, pelikany, muszle i liście tak gęste, że miejscami prawie zasłaniają wodę.
Rejs deltą Dunaju: z Tulczy między drzewa
Tomek i Krzyś pozują obok łodzi, potem Tomek przechodzi wąskim trapem. Na pierwszym wspólnym zdjęciu chłopcy są w jaskrawożółtych kamizelkach, na kolejnych w pomarańczowych. Ja mam żółtą i kapelusz. Za plecami zostaje biały ślad silnika. Później brzegi zbliżają się do siebie, a drzewa tworzą długi zielony korytarz.








Pelikany pod ścianą trzcin
Na niskim brzegu stoi długa grupa pelikanów. Białe ciała i wielkie dzioby odcinają się od zielonej trzciny. Część ptaków jest na lądzie, inne trzymają się wody. Bliżej łodzi pływają szerokie liście, przy samych łodygach odpoczywają kaczki. Nie trzeba tu rozległej panoramy, żeby w jednym kadrze zmieściło się sporo życia.






UNESCO wpisało deltę Dunaju na listę światowego dziedzictwa w 1991 roku . To sieć odnóg, jezior, kanałów i trzcinowisk. Ważną częścią tego obszaru są siedliska ptaków wodnych, w tym pelikanów i kormoranów. Z łodzi widać bardzo różne fragmenty delty: otwartą wodę, wąskie przejścia i brzegi zasłonięte niemal całkowicie przez rośliny.
Muszle w dłoniach i ptaki ponad łodzią
Krzyś przykłada do policzka dużą pustą muszlę. Tomek też ma swoją. Na brzegu leży ich znacznie więcej, między kamieniami i roślinami przy wodzie. Chłopcy stają z nimi do zdjęcia pod drzewem. Nad nami krąży stado ptaków, a na suchych gałęziach siedzą ciemne kormorany.













Lilie wodne, żółte kwiaty i żaba na liściu
Między trzcinami powierzchnię wody pokrywa gęsta warstwa liści. W jednym miejscu są drobne żółte kwiaty, dalej większe białe. Robimy wspólne zdjęcie z zielonym dywanem za plecami. Na zbliżeniu pojawia się żaba, która siedzi na szerokim liściu prawie w tym samym kolorze co on. Łatwo byłoby ją przeoczyć.








Czaple, przerwa na jedzenie i pelikany z bliska
Przy brzegu stoi bocian. Dalej czapla trzyma się pojedynczej gałęzi wystającej z wody, na jednym zdjęciu rozkłada skrzydła. Jest też przerwa przy stole: chłopcy siedzą nad talerzami z jedzeniem, pomiędzy nimi wielki kieliszek. Na końcu wracają pelikany. Dwa stoją na pniu obok kormorana, inny płynie przy trzcinach z dziobem prawie równoległym do wody.








Po rejsie rumuńska wyprawa w 2022 roku prowadzi dalej nad Morze Czarne i dziką plażę .
