Khuri i pustynia Thar
Khuri, okolice Jaisalmer i pustynia Thar. W 2008 roku mamy tu zmianę środka transportu: na zdjęciach siedzimy już na wielbłądach. Plecak, siodło, człowiek, a pod nim całkiem sporo zwierzęcia. Z poziomu ziemi wygląda to trochę niżej.


Na wielbłądach
Między wydmami są płaskie odcinki, krzewy i drzewa. Mijamy też stada zwierząt. Thar na tych zdjęciach jest bardziej porośnięta, niż sugerowałby sam widok piaszczystego grzbietu wydmy. W jedną stronę piasek i niebo, po obróceniu aparatu zarośla i zwierzęta.














Wydmy i zachód słońca
Na wydmach widać ślady stóp, fałdy piasku i długie cienie. Słońce schodzi coraz niżej, a kolor zmienia się z jasnego beżu w pomarańcz. Są też zdjęcia odpoczynku na kocu. Pozycja leżąca ma tę zaletę, że nie trzeba już pilnować, po której stronie wielbłąda człowiek się znajduje.






Wieczorny występ
Wieczorem zabrali nas do wioski na muzykę i tańce. Jedna z tancerek ma na głowie kilka naczyń ustawionych jedno na drugim. Stoi przy tym prosto, czego nie da się powiedzieć o każdej naszej pozie na wielbłądzie. Khuri leży w okolicy Jaisalmer, więc pustynne zdjęcia można zestawić z fortem i ulicami miasta.





Następnie pojechaliśmy na środek pustyni, lokales rozstawił nam łóżka polowe i spędziliśmy noc pod gwiazdami.
