Foto Piotr KnapCześć, to my, Nina, Adam Krzyś i Tomek.

Jesteśmy rodziną, która stara się ile tylko może podróżować. Zaczęliśmy podróże we dwójkę, lecz teraz pojawiły się dzieci… i okazało się, że nie jest to przeszkoda w podróżowaniu. Oczywiście, podróże z dzieckiem są zupełnie inne, ale nie znaczy to, że trzeba cały urlop spędzić “pod palemką”. Najczęściej podróż planujemy tak, by część wypoczynkowa, zajmowała ostatnie kilka dni – po intensywnym zwiedzaniu.

Zapraszamy do naszych relacji i galerii. Część pojawi się w przyszłości, część została odzyskana z otchłani internetu. Jednak z czasem starać się będziemy, by wszystkie wpisy i wszystkie nasze podróże znalazły tu swoje miejsce.

Ostatnie wpisy

23.04.2013 Dzień II Okolice Yogyakarty

Przed siebie, byle dalej! | 23.04.2013 Dzień II Okolice Yogyakarty Auto umówione mieliśmy na godzinę 8. Naszą ulubioną knajpę otwierają 7:45 – więc ze śniadankiem byśmy mieli kłopot (L: Zasadniczo o 7:30, ale dreptaliśmy tam koło 7:25 i nie wyglądało, że zaraz otworzą). Wstaliśmy 6:30 (Lipki to pewnie 7:29) i po zimnym prysznicu skoczyliśmy na…

Czytaj więcej

22.04.2013 Dzień I – Yogyakarta

Przed siebie, byle dalej! | 22.04.2013 Dzień I – Yogyakarta Zostało mi zarzucone, zupełnie niesłusznie, że Lipek jest bardziej radosny niż ja. Nic bardziej mylnego. To ponuractwo Grzesia tak działa na moją grafomanię. Ponadto on sprawdza po mnie i zapewne dodaje smutne akcenty, żeby wyszło, że on jest zabawny, a ja nie. Na takiego mi…

Czytaj więcej

22.04.2013 Noc I Jakarta – Yogyakarta

Pociąg wjeżdża na stację. Zamyka się brama. Zapewne w 2 celach – jeden taki, że za bramą nagle robi się przejazd dla samochodów, a drugi, to chyba po to, żeby pociąg nie uciekł. Albo pasażerowie. Lipek, jakby nie był tak zmęczony, zapewne uciekłby nawet przez ten płot. Bidula. Iwona obiecywała mu raj, a przyjechał do…

Czytaj więcej

21.04.2013 Dzień I Jakarta – Yogyakarta

Przed siebie, byle dalej! | 21.04.2013 Dzień I Jakarta – Yogyakarta  21.04.2013 Lot Kogo interesuje lot? Lot jak lot – aczkolwiek bilety zakupione w promocji Emirates to był bardzo dobry pomysł. 6h z Warszawy do Dubaju, potem 6 godzin oczekiwania i 8h lotu do Jakarty. Dało się przeżyć. Lipek: lot jak lot… Zasadniczo tak, tyle…

Czytaj więcej

Najlepsze siedzenia w samolocie!

Przed siebie, byle dalej! | Najlepsze siedzenia w samolocie! Jeśli lecimy gdzieś blisko – godzinę czy dwie, nie jest problemem wysiedzieć nawet w pewnej niewygodzie. Jeśli jednak lecieć mamy na przykład 10 czy 12 godzin, problem miejsca zaczyna być palący. Lecąc bodaj do Indii mieliśmy miejsca na końcu samolotu, przy łazienkach. Siedzenia te nie dość,…

Czytaj więcej

Paryż – Dzień 3 (3 sierpień 2012)

Przed siebie, byle dalej! | Paryż – Dzień 3 (3 sierpień 2012r) Oczywiście dzień rozpoczęliśmy od śniadania – dzięki zakupionemu dzień wcześniej serowi w plasterkach nie było już takie słodkie. Jak starzy wyjadacze dojechaliśmy metrem pod wieżę Eiffla, gdzie kupiliśmy bilety na Batobus (15€1 dzień, są tez bilety 2 i 3 dniowe). Jest to tramwaj…

Czytaj więcej

Paryż – Dzień 2 (2 sierpień 2012)

Przed siebie, byle dalej! | Paryż – Dzień 2 (2 sierpień 2012r) Podczas rezerwacji hotelu wykupiliśmy śniadanie za 3,95€/1 osoba(pn – pt 7.30-9.30, sob-ndz – 8.30-10.30). Śniadanie było w formie bufetu. Do picia była woda, mleko ciepłe i zimne, kawa, sok pomarańczowy (Bartosz: czasami tak słodki, że wymagał rozcieńczenia wodą) oraz herbata i czekolada (saszetki).…

Czytaj więcej

Paryż – Dzień 1 (1 sierpień 2012r) Lotnisko Modlin – Paryż

Przed siebie, byle dalej! | Paryż – Dzień 1 (1 sierpień 2012r) Lotnisko Modlin – Paryż Relacja z Paryża. Nieopatrznie zobowiązałam się, że relację z wypadu do Paryża napiszę ja. Słowo się rzekło więc obietnicy trzeba dotrzymać. Niestety gadułą jestem lepszą niż powieściopisarzem więc relacja będzie bardziej merytoryczna niż zabawna. Co prawda komentarze obiecał Adam…

Czytaj więcej