Foto Piotr KnapCześć, to my, Nina, Adam Krzyś i Tomek.

Jesteśmy rodziną, która stara się ile tylko może podróżować. Zaczęliśmy podróże we dwójkę, lecz teraz pojawiły się dzieci… i okazało się, że nie jest to przeszkoda w podróżowaniu. Oczywiście, podróże z dzieckiem są zupełnie inne, ale nie znaczy to, że trzeba cały urlop spędzić “pod palemką”. Najczęściej podróż planujemy tak, by część wypoczynkowa, zajmowała ostatnie kilka dni – po intensywnym zwiedzaniu.

Zapraszamy do naszych relacji i galerii. Część pojawi się w przyszłości, część została odzyskana z otchłani internetu. Jednak z czasem starać się będziemy, by wszystkie wpisy i wszystkie nasze podróże znalazły tu swoje miejsce.

Ostatnie wpisy

2012-04-10 Guanajuato

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-10 Guanajuato Wpis krótki, gdyż większość rzeczy o Guanajuato napisałem wczoraj. Dziś mieliśmy dogrywkę, pieszą wycieczkę po mieście. W sumie plusem wczorajszej wycieczki busem było to, że zobaczyliśmy te punkty miasta, które mieliśmy w planie. Tak więc dziś Ninuś postanowił być wspaniałomyślnym ciasteczkiem i wyłączyła budzik. I co dziwniejsze, sama…

Czytaj więcej

2012-04-09 Guanajuato

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-09 Guanajuato Bez większych problemów wciągnęliśmy śniadanie i taksówką udaliśmy się na dworzec autobusowy. Zakupiliśmy bilet na autobus 2 klasy – 80 peso (Ninie szkoda było 30 peso na 1 klasę) (Nina: bilet na pierwszą klasę kosztował 98, zaoszczędziliśmy 3 x 18 = 56 czyli przynajmniej na 2 duże lody!)…

Czytaj więcej

2012-04-08 San Miguel de Allende

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-08 San Miguel de Allende Dziś czas opuścić gościnne progi Marty, dać jej wreszcie odpocząć, czyli ruszyć w dalszą drogę, Po śniadaniu zostaliśmy zawiezieni na dworzec i pozostawieni samym sobie. Część rzeczy zostawiliśmy u Marty, więc mieliśmy tylko 2 duże plecaki. Kupiliśmy bilet do San Miguel de Allende, w jakimś…

Czytaj więcej

2012-04-07 Ciudad de Mexico

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-07 Ciudad de Mexico Dziś urodziny Gabriela. W związku z tym wczoraj na kolacje mieliśmy mało zjeść, bo rano mieliśmy iść na czekoladowe cuś. Wstaliśmy rano i wyszliśmy z domu punktualnie. Tak wiem, zaskakujące, ale to najszczersza prawda. I nawet Nina nie maczała w tym swych paluszków. Pojechaliśmy do centrum,…

Czytaj więcej

2012-04-06 Teotihuacán i Ciudad de Mexico

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-06 Teotihuacán i Ciudad de Mexico Wstaliśmy skoro świt (zaskoczeni? Przecież mamy Ninusia, który budzi się z kurami. Albo i wcześniej i panikuje…) (Nina: nie panikuje. Po prostu jesteśmy dobrze przygotowani i punktualni). Na śniadanie Marta zrobiła typową jajecznicę meksykańską, z papryką i innymi cusiami (Nina: i cebulą, i papryczką…

Czytaj więcej

2012-04-05 Chalma, Malinalco

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-05 Chalma, Malinalco Porankiem wczesnym zostałem zerwany z łóżka. Szanowna moja żona postanowiła, że koniec spania. Skoro umówiliśmy się, że jedziemy bodaj o 8:30 to przed 7 trzeba wstać. Jak zwykle panika (Nina: nie było żadnej paniki, po prostu mieli wstać i ogarnąć się, żeby nie było, że na nas…

Czytaj więcej

Desde Mexico, los mejores deseos para estas pascuas.

En estos dias de pascuas en los que muchas personas se preocupan unicamente por las vacaciones la diversion y gastar dinero (y de regreso con deudas  al monte de piedad), y en donde los valores y el duelo se olvidan, es importante recordar el significado real de esta festividad, asi como el significado espiritual de…

Czytaj więcej

2012-04-04 Ciudad de Mexico

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-04 Ciudad de Mexico Dziś wracamy do stolicy. Nina dostała ataku paniki, że nie zdążymy na samolot o 15:40 (Nina: 15.10) (Adam: jakkolwiek) i zarządziła wymarsz z hotelu już o 11:30. Masakra. Wcześniej jeszcze zjedliśmy śniadanko, zaczynamy się przyzwyczajać do ostrego. Ale cebulki z papryczką, jaką nam zaserwowali, nawet Michał…

Czytaj więcej

2012-04-03 Canion del Sumidero,Tuxla Gutierezz

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-03 Canion del Sumidero,Tuxla Gutierezz Jak dobrze być stonogą, stonogą, stonogą, wstawać o 7 z łóżka lewą nogą… Zebraliśmy się o poranku, zabierając wszystkie bambetle potrzebne do zwiedzania. Udaliśmy się na dworzec, z którego odchodzą colectivo do Chiapa de Corzo – miasteczka z którego zaczynają się rejsy kanionem. Przed tym…

Czytaj więcej

2012-04-02 Wodospad Misol-Ha i kaskady Agua Azul

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-02 Wodospad Misol-Ha i kaskady Agua Azul Jak grzeczne niuńki wstaliśmy skoro świt, około 7, spakowaliśmy plecaczki i poszliśmy do Mr Taco na śniadanie. Michał zakupił tacos pastor, a my z Niną quesadille z grzybkami. Niebo w gębie. Dla takiego pokarmu mogę być wegetarianinem. Przynajmniej przez jakiś czas. O 9…

Czytaj więcej