22.04.2013 Dzień I – Yogyakarta

Przed siebie, byle dalej! | 22.04.2013 Dzień I – Yogyakarta Zostało mi zarzucone, zupełnie niesłusznie, że Lipek jest bardziej radosny niż ja. Nic bardziej mylnego. To ponuractwo Grzesia tak działa na moją grafomanię. Ponadto on sprawdza po mnie i zapewne dodaje smutne akcenty, żeby wyszło, że on jest zabawny, a ja nie. Na takiego mi…

Details

Najlepsze siedzenia w samolocie!

Przed siebie, byle dalej! | Najlepsze siedzenia w samolocie! Jeśli lecimy gdzieś blisko – godzinę czy dwie, nie jest problemem wysiedzieć nawet w pewnej niewygodzie. Jeśli jednak lecieć mamy na przykład 10 czy 12 godzin, problem miejsca zaczyna być palący. Lecąc bodaj do Indii mieliśmy miejsca na końcu samolotu, przy łazienkach. Siedzenia te nie dość,…

Details

Paryż – Dzień 3 (3 sierpień 2012)

Przed siebie, byle dalej! | Paryż – Dzień 3 (3 sierpień 2012r) Oczywiście dzień rozpoczęliśmy od śniadania – dzięki zakupionemu dzień wcześniej serowi w plasterkach nie było już takie słodkie. Jak starzy wyjadacze dojechaliśmy metrem pod wieżę Eiffla, gdzie kupiliśmy bilety na Batobus (15€1 dzień, są tez bilety 2 i 3 dniowe). Jest to tramwaj…

Details

Paryż – Dzień 2 (2 sierpień 2012)

Przed siebie, byle dalej! | Paryż – Dzień 2 (2 sierpień 2012r) Podczas rezerwacji hotelu wykupiliśmy śniadanie za 3,95€/1 osoba(pn – pt 7.30-9.30, sob-ndz – 8.30-10.30). Śniadanie było w formie bufetu. Do picia była woda, mleko ciepłe i zimne, kawa, sok pomarańczowy (Bartosz: czasami tak słodki, że wymagał rozcieńczenia wodą) oraz herbata i czekolada (saszetki).…

Details

Paryż – Dzień 1 (1 sierpień 2012r) Lotnisko Modlin – Paryż

Przed siebie, byle dalej! | Paryż – Dzień 1 (1 sierpień 2012r) Lotnisko Modlin – Paryż Relacja z Paryża. Nieopatrznie zobowiązałam się, że relację z wypadu do Paryża napiszę ja. Słowo się rzekło więc obietnicy trzeba dotrzymać. Niestety gadułą jestem lepszą niż powieściopisarzem więc relacja będzie bardziej merytoryczna niż zabawna. Co prawda komentarze obiecał Adam…

Details

2012-04-10 Guanajuato

Przed siebie, byle dalej! | 2012-04-10 Guanajuato Wpis krótki, gdyż większość rzeczy o Guanajuato napisałem wczoraj. Dziś mieliśmy dogrywkę, pieszą wycieczkę po mieście. W sumie plusem wczorajszej wycieczki busem było to, że zobaczyliśmy te punkty miasta, które mieliśmy w planie. Tak więc dziś Ninuś postanowił być wspaniałomyślnym ciasteczkiem i wyłączyła budzik. I co dziwniejsze, sama…

Details